
FC Barcelona po niedawnym triumfie nad Levante znów pokazała klasę w Primera Division i w sobotnie popołudnie ograła zespół Villarrealu 4:1 na Camp Nou. Jedno z trafień - to, które dobiło "Żółtą Łódź Podwodną" - wpadło na konto Roberta Lewandowskiego, natomiast wcześniej Lamine Yamal odnotował hat-tricka i w niezwykłym stylu zapisał się w historii hiszpańskiego futbolu.

Po niedawnej zniżce formy ekipy FC Barcelona nie ma już śladu - podopieczni Hansiego Flicka w sobotę zanotowali swój drugi triumf z rzędu, po raz kolejny pokonując rywali z Primera Division różnicą aż trzech bramek.
"Blaugrana" najpierw bowiem ograła Levante 3:0, a w kolejny weekend rozbiła Villarreal 4:1. W tym drugim przypadku zwłaszcza jeden z graczy "Dumy Katalonii" błysnął wyjątkową formą.
Mowa tu o Lamine'ie Yamalu, który zaczął strzelanie w 28. minucie, korzystając z podania Fermina Lopeza. Ta dwójka doprowadziła również do podwyższenia prowadzenia "Barcy" w 37. minucie - tym samym młody Hiszpan pierwszą połowę kończył z dubletem na koncie.
Choć tuż po przerwie "Żółta Łódź Podwodna" zdołała odpowiedzieć bramką Pape Gueye'a, to wszelka nadzieja dla piłkarzy menedżera Marcelino zgasła, jak się zdaje, już w 69. minucie, kiedy Yamal skompletował hat-tricka - i jednocześnie zapisał się w niezwykły sposób w dziejach futbolu.
Koszmar Widzewa w Szczecinie. O wszystkim zadecydował jeden strzał
Barcelona - Villarreal: Historyczny popis Yamala, a potem jeszcze błysk Lewandowskiego
Po pierwsze, został on najmłodszym zdobywcą co najmniej trzech bramek w jednym meczu Primera Division w XXI wieku - mając 18 lat i 230 dni wyprzedził on m.in. Giovaniego dos Santosa oraz Santiego Minę.
RozwińPo drugie stał się zaledwie szóstym w dziejach hiszpańskiej ekstraklasy futbolistą, który hat-tricka zdobył przed 19. urodzinami. W ogólnym rozrachunku młodsi od niego byli tylko dwaj gracze - Jose Iraragorri oraz Pablo Pombo, którzy sami zapisali się złotymi zgłoskami w dziejach piłki pod tym względem... blisko sto lat temu.
RozwińHistoryczne domknięcie hat-tricka Yamala w 69. minucie oglądał z poziomu murawy Robert Lewandowski, który chwilę wcześniej wszedł na boisko za Ferrana Torresa. To właśnie Polak potem już ostatecznie znokautował Villarreal, strzelając na 4:1 w doliczonym czasie drugiej połowy. To był niezwykle ciekawy wieczór na Camp Nou.
Kosmiczny gol na Camp Nou. Lewandowski tylko patrzył. Historyczny mecz
FC Barcelona niebawem zagra w arcyważnym meczu z Atletico Madryt
Uskrzydleni taką wygraną zawodnicy "Barcy" teraz będą musieli skupić się na rewanżowym starciu z Atletico Madryt w Pucharze Króla. "Los Colchoneros" wygrali pierwsze spotkanie aż 4:0, więc odwrócenie losów zmagań będzie prawdziwym cudem. W futbolu jednak cuda czasem się zdarzają...
Zobacz również:
La Liga Kosmiczny Yamal, gol Lewandowskiego. Prezent dla Flicka w hicie La Ligi
Paweł Czechowski- Kosmiczny gol na Camp Nou. Lewandowski tylko patrzył. Historyczny mecz
- Koszmar Widzewa w Szczecinie. O wszystkim zadecydował jeden strzał
- Właściciel Pogoni ostro po ataku na Iran. To napisał o USA i Izraelu, "koszmar"



Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nasDołącz do nasFC BarcelonaVillarrealLamine Yamal