Sezon 2025/26 zbliża się do decydującej fazy, co oznacza, że czas kluczowych decyzji transferowych dla FC Barcelony dobiega końca. Klub z Katalonii stoi przed koniecznością podjęcia dwóch niezwykle trudnych wyborów, z których jeden dotyczy przyszłości Roberta Lewandowskiego. Hiszpańskie media donoszą o zmianie narracji w tej sprawie.
FC Barcelona w końcówce sezonu walczy o mistrzostwo Hiszpanii oraz o jak najlepszy wynik w Lidze Mistrzów, gdzie w ćwierćfinale zmierzy się z Atletico Madryt. Pozostałe mecze mogą zaważyć na losach trzech napastników: Roberta Lewandowskiego, Ferrana Torresa i wypożyczonego Marca Rashforda.
Ferran Torres, jako jedyny z tej trójki, ma ważny kontrakt na kolejny sezon, co zwiększa jego szanse na pozostanie w klubie.
W ostatnim czasie wzrosła również szansa na pozostanie Roberta Lewandowskiego w Barcelonie. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, prezydent Joan Laporta wyraża duże zadowolenie z gry Polaka i nie wyklucza zaproponowania mu nowej umowy.
Największym znakiem zapytania jest przyszłość Marca Rashforda, który przebywa w Barcelonie na zasadzie wypożyczenia. Według doniesień madryckiej „Marki”, klub coraz mniej jest przekonany do jego definitywnego wykupu, zwłaszcza że Manchester United nie zamierza obniżać ustalonej ceny 30 milionów euro.
Redakcja poleca.to donosi, że jeśli Rashford nie spełni oczekiwań, klub będzie musiał poszukać wzmocnienia na lewym skrzydle. W kręgu zainteresowań Barcelony pojawia się Jan Virgili, który latem opuścił szeregi klubu, a obecnie występuje w RCD Mallorca. Mimo młodego wieku i braku spektakularnych statystyk, klub widzi w nim duży potencjał.
Virgili mógłby okazać się dla Barcelony tańszą alternatywą i potencjalnie lepszym zmiennikiem dla Raphinhi niż obecny zawodnik, Marcus Rashford. Obok Jana Virgiliego, klub obserwuje również Eza Abde z Betisu. Barcelona posiada udziały w prawach do obu tych zawodników.
Wśród innych obserwowanych graczy wymieniany jest także Andreas Schjelderup z Benfiki.