Poleca.to
Sport

Bayern o krok od mistrzostwa! Kane goni rekord Lewandowskiego po emocjonującym hicie w Dortmundzie

Bayern Monachium pokonał Borussię Dortmund 3:2 w hicie Bundesligi, umacniając się na pozycji lidera. Dwie bramki dla gości zdobył Harry Kane, który zbliża się do rekordu Roberta Lewandowskiego.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Bayern o krok od mistrzostwa! Kane goni rekord Lewandowskiego po emocjonującym hicie w Dortmundzie

Wielkie emocje towarzyszyły starciu gigantów niemieckiej piłki, Bayernu Monachium i Borussii Dortmund. Mecz, który tradycyjnie elektryzuje kibiców, tym razem miał dodatkową stawkę – mógł przesądzić o losach mistrzostwa Niemiec. Choć gospodarze dwukrotnie potrafili odpowiedzieć na trafienia gości, to Harry Kane, w pogoni za rekordem Roberta Lewandowskiego, zdobył dwie bramki. Ostateczne zwycięstwo Bayernowi zapewnił Joshua Kimmich, pieczętując wynik 3:2 i przybliżając swoją drużynę do kolejnego tytułu.

Niedawno Borussia Dortmund doświadczyła bolesnej porażki, odpadając z europejskich rozgrywek po przegranej 1:4 z włoską drużyną, gdzie kluczowy gol padł po kontrowersyjnym rzucie karnym w doliczonym czasie gry. Kilka dni później podopieczni Niko Kovača zmierzyli się u siebie z silnym Bayernem Monachium w meczu, który mógł zadecydować o mistrzostwie kraju. Bawarczycy przed tym spotkaniem mieli ośmiopunktową przewagę nad BVB, dla której był to być może ostatni dzwonek, by realnie włączyć się do walki o tytuł.

Choć Bayern niedawno zanotował niespodziewane straty punktów w meczach z Augsburgiem i HSV, seria trzech kolejnych zwycięstw zdawała się rozwiewać obawy o kryzys formy.

Wielka radość Borussii do przerwy. Bohater mógł wcześniej wylecieć z boiska

Pierwsza połowa przyniosła Borussii Dortmund sporą dozę szczęścia. Nico Schlotterbeck popełnił niebezpieczne przewinienie na Josipu Stanisiciu, jednak po wideoweryfikacji otrzymał jedynie żółtą kartkę, co wywołało spore kontrowersje wśród ekspertów i kibiców.

Decyzja arbitra nabrała jeszcze większego znaczenia w 26. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Daniela Svenssona, Schlotterbeck popisał się efektownym uderzeniem głową, otwierając wynik spotkania. Kilka minut wcześniej obrońca Borussii mógł już bowiem znaleźć się poza boiskiem.

Chwilę później Borussia miała szansę na podwyższenie prowadzenia, jednak Maximilian Beier nie zdołał pokonać bramkarza Bayernu, a tuż przed przerwą jego próba po płaskim dośrodkowaniu również była nieskuteczna. Bayern również stworzył sobie okazje, ale skuteczne interwencje Jonasa Ubriga po strzałach Michaela Olise i dwukrotnych próbach Joshuy Kimmicha nie przyniosły im bramki.

Tuż przed końcem pierwszej połowy kibice Borussii przeżyli chwile grozy, gdy Emre Can upadł na murawę po jednym ze starć, a obraz na powtórkach sugerował poważny uraz kolana. Mimo sygnałów od kolegów i sztabu medycznego o konieczności zmiany, Can zdołał kontynuować grę. Ostatecznie jednak jeszcze przed przerwą musiał opuścić boisko, a zastąpił go Ramy Bensebaini.

Przebudzenie Harry'ego Kane'a. Anglik coraz bliżej rekordu Roberta Lewandowskiego. Szalona końcówka w Dortmundzie

Po przerwie Borussia Dortmund nie zamierzała ograniczać się do obrony. Groźne akcje Karima Adeyemiego i Daniela Svenssona nie przyniosły jednak wyrównania. Najlepszą okazję dla Bayernu w 52. minucie miał Dayot Upamecano, który po płaskim dograniu Serge'a Gnabry'ego niefortunnie wpadł w słupek, ale na szczęście szybko wrócił do gry.

Dwie minuty później na listę strzelców wpisał się Harry Kane. Anglik z zimną krwią wykorzystał zgranie głową Gnabry'ego, zdobywając swoją 29. bramkę w tym sezonie Bundesligi. Kane tym samym zbliżył się do rekordu 41 goli, ustanowionego przez Roberta Lewandowskiego w sezonie 2020/21.

Chwilę później Bayern mógł wyjść na prowadzenie, ale Michael Olise po błędzie defensywy gospodarzy oddał niecelny strzał z dystansu. W drugiej połowie gra stała się bardziej otwarta, co przyniosło kibicom jeszcze więcej emocji.

W 68. minucie sędzia nie miał wątpliwości i podyktował rzut karny po faulu Schlotterbecka na Stanisiciu. Do jedenastki podszedł Harry Kane, który mimo problemów z pokonaniem bramkarza Borussii, zdobył swoją 30. bramkę w lidze, dając Bayernowi prowadzenie.

Borussia nie poddała się jednak. Daniel Svensson, po asyście przy wcześniejszej bramce, sam wpisał się na listę strzelców, precyzyjnym strzałem bez przyjęcia po podaniu Marcela Sabitzera doprowadzając do remisu. Szaleństwo na boisku trwało jednak w najlepsze. Zaledwie cztery minuty po wyrównaniu, Bayern zadał ostateczny cios. Widowiskowy strzał Joshuy Kimmicha zapewnił Bawarczykom zwycięstwo.

Bayern wygrał w Dortmundzie 3:2, co oznacza, że zespół z Monachium zrobił ogromny krok w kierunku mistrzostwa Niemiec. Lider ma teraz jedenaście punktów przewagi nad Borussią. Choć do końca sezonu pozostało dziesięć kolejek, taki dorobek punktowy daje Bayernowi duży komfort i trudno sobie wyobrazić scenariusz, w którym tracą tytuł.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości