Poleca.to
Sport

Bohater z cienia ratuje PGE GiEK Skrę Bełchatów! Niesamowity zwrot akcji w Suwałkach

Niesamowity zwrot akcji w meczu PlusLigi! PGE GiEK Skra Bełchatów, dzięki fantastycznej postawie Bartłomieja Lemańskiego, pokonała Ślepsk Malow Suwałki po tie-breaku. Zawodnik pobił swój rekord punktowy.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Bohater z cienia ratuje PGE GiEK Skrę Bełchatów! Niesamowity zwrot akcji w Suwałkach

Niespodziewane emocje zafundowali kibicom siatkarze PGE GiEK Skry Bełchatów i Ślepska Malow Suwałki. Mecz, który miał być kolejnym krokiem do play-off dla dziewięciokrotnych mistrzów Polski, okazał się dramatyczną walką o każdy punkt. Kluczową rolę odegrał środkowy Bartłomiej Lemański, który awaryjnie przesunięty na pozycję atakującego, poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa po tie-breaku.

PGE GiEK Skra Bełchatów, która w pierwszej części sezonu PlusLigi prezentowała się obiecująco, od pewnego czasu zmaga się z gorszą formą. Walka o utrzymanie się w czołowej ósemce i zapewnienie sobie miejsca w play-off jest wciąż otwarta. Mecz w Suwałkach był kluczowy dla utrzymania tej pozycji w tabeli, zwłaszcza że Skra ma do rozegrania zaległe spotkanie, co daje jej teoretycznie przewagę nad rywalami takimi jak Energa Trefl Gdańsk, JSW Jastrzębski Węgiel czy ZAKSA Kędzierzyn-Koźle.

Gospodarze, Ślepsk Malow Suwałki, mimo że zapewnili sobie już utrzymanie w lidze, nie zamierzali łatwo oddawać punktów. Drużyna z Suwałk, która w ostatnich meczach zanotowała trzy porażki, zapowiedziała już zmiany personalne, w tym rozstanie z trenerem Dominikiem Kwapisiewiczem.

Pierwszy set należał do gości z Bełchatowa. Choć początek był wyrównany, kluczowe akcje należały do Skry, która skutecznie wykorzystywała zagrywkę. As serwisowy Bartłomieja Lemańskiego oraz późniejsze punkty Zouheira El Graouiego pozwoliły PGE GiEK Skrze wygrać pierwszą partię 25:22.

Druga odsłona przyniosła zdecydowaną odpowiedź Ślepska Malow. Gospodarze szybko zbudowali znaczną przewagę, zmuszając trenera Krzysztofa Stelmacha do zmian w składzie. Skuteczny blok i błędy rywali sprawiły, że Ślepsk zdeklasował Skrę 25:14, wyrównując stan meczu.

Trzeci set rozpoczął się od prowadzenia gospodarzy, którzy budowali przewagę, wykorzystując m.in. dobrą zagrywkę Antoniego Kwasigrocha. Mimo prób odrobienia strat przez Skrę, w tym zmian wprowadzonych przez trenera Stelmacha, Ślepsk kontrolował przebieg seta i wygrał 25:19, wychodząc na prowadzenie 2:1.

W obliczu trudnej sytuacji, trener Stelmach musiał szukać niestandardowych rozwiązań. W czwartym secie na pozycji atakującego pojawił się Bartłomiej Lemański, nominalny środkowy. Początkowo Skra uzyskała kilkupunktową przewagę, ale Ślepsk szybko odrobił straty. Kluczowy okazał się jednak powrót Skry w końcówce seta. Lemański zaczął punktować w ataku, a jego zespół odrobił straty, doprowadzając do gry na przewagi. Ostatecznie to PGE GiEK Skra wygrała 28:26, głównie dzięki skutecznej grze Lemańskiego i asa serwisowego Antoine'a Pothrona, doprowadzając do tie-breaka.

Decydujący set był popisem Bartłomieja Lemańskiego. Środkowy, który w czwartym secie zdobył 10 punktów przy imponującej skuteczności, kontynuował swoją świetną grę. PGE GiEK Skra szybko zbudowała przewagę i nie pozwoliła jej roztrwonić, wygrywając tie-breaka 15:11. Lemański zakończył mecz z dorobkiem 23 punktów, co jest jego rekordem w PlusLidze, i zasłużenie został wybrany MVP spotkania.

Dzięki tej zwycięskiej postawie, PGE GiEK Skra Bełchatów awansuje na szóste miejsce w tabeli PlusLigi, wyprzedzając bezpośrednich rywali w walce o play-off.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, to zwycięstwo jest niezwykle ważne dla PGE GiEK Skry Bełchatów, która walczy o jak najlepszą pozycję przed fazą play-off. Dla mieszkańców naszego regionu, kibicujących bełchatowskiej drużynie, jest to powód do radości i nadziei na udany finisz sezonu w wykonaniu swojego zespołu.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości