Stan polskiego boksera Denisa Mądrego, który w styczniu 2026 roku został brutalnie znokautowany, jest obecnie określany jako stan minimalnej świadomości. Jak poinformowała jego narzeczona, Monika Wójcik, pięściarz samodzielnie utrzymuje funkcje życiowe i nie potrzebuje już dodatkowego tlenu. Rozpoczęto także pierwsze próby pionizacji jego ciała, co ma kluczowe znaczenie dla pracy serca.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Monika Wójcik podzieliła się najnowszymi informacjami dotyczącymi stanu zdrowia swojego partnera. Po wcześniejszym pobycie w szpitalu w Otwocku z powodu zapalenia płuc, Denis Mądry rozpoczął rehabilitację w specjalistycznym ośrodku. "Od wczoraj zaczęliśmy rehabilitację w ośrodku. Przed wcześniejszym startem zatrzymało nas zapalenie płuc. Przez to dwa tygodnie spędziliśmy w szpitalu... Wypuścili nas w końcu ze szpitala i Denis mógł rozpocząć rehabilitację. Więc nie powiem, jest duża ulga. I szczęście, że faktycznie już mogą zająć się nim specjaliści," relacjonuje narzeczona.
Rehabilitacja obejmuje nie tylko aspekty ruchowe, ale także pracę neurologopedy. W ośrodku dostępne jest specjalistyczne wyposażenie, w tym tzw. cyberoko do komunikacji za pomocą ruchu oczu. "Mam nadzieję, że malutkimi kroczkami, może nawet z dnia na dzień, pójdziemy do przodu. Oby tylko już nie przypałętała się żadna kolejna infekcja, bo to niesamowicie opóźnia i przede wszystkim osłabia organizm," dodaje Wójcik.
Denis Mądry obecnie nie jest w stanie samodzielnie kontrolować ruchów, jednak zdarzają się momenty, gdy wykonuje gesty na prośbę, np. ściskanie dłoni czy poruszanie palcami u stóp. Próby komunikacji opierają się głównie na mrugnięciach powiekami – dwa mrugnięcia mają oznaczać odpowiedź twierdzącą. Jest to kluczowe dla bliskich, aby móc nawiązać z nim jakikolwiek kontakt.
W rozmowie poruszono również kwestię potencjalnych przesłanek zdrowotnych, które mogły zostać zbagatelizowane przed tragicznym nokautem. Narzeczona boksera podkreśliła, że Denis zawsze podejmował ryzyko, dążąc do rozwoju kariery. Po jednej z walk w Berlinie, gdzie również został znokautowany, przeszedł badania głowy, które nie wykazały nic niepokojącego. "Jeżeli lekarz po świeżym TK dopuszcza Denisa do walki, to dlaczego my mamy mu nie wierzyć i samemu próbować się doszukiwać jakiegoś drugiego dna?," pyta Wójcik. Podkreśliła, że lekarze generalnie odradzają sporty kontaktowe, ale nigdy nie padło stwierdzenie sugerujące, że stan jego mózgu jest niebezpieczny dla dalszego uprawiania boksu.
Obecny stan Denisa Mądrego to stan minimalnej świadomości, co oznacza, że jego mózg działa w ograniczonym stopniu, ale nie jest to śpiączka. Bliscy i środowisko sportowe z nadzieją wyczekują każdego, nawet najmniejszego postępu w jego powrocie do zdrowia.
Redakcja poleca.to donosi, że kwestia ubezpieczenia jest w trakcie rozwiązywania, jednak wymaga zakończenia leczenia szpitalnego i zgromadzenia odpowiedniej dokumentacji.