Zbigniew Boniek, były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, zabrał głos w sprawie Matty'ego Casha, kluczowego zawodnika reprezentacji Polski. Mimo dobrych występów na boisku, Anglik nadal budzi kontrowersje wśród kibiców ze względu na brak znajomości języka polskiego. Boniek w programie "Prawda Futbolu" porównał sytuację Casha do młodego Oskara Pietruszewskiego, który po zaledwie kilku miesiącach w Portugalii potrafi już komunikować się w tym języku.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Boniek podkreślił, że Pietruszewski, mimo młodego wieku, wykazał się inicjatywą i nauczył się podstawowych zwrotów po portugalsku. Tymczasem Matty Cash, który reprezentuje Polskę od 2021 roku, nadal nie potrafi wypowiedzieć kilku zdań po polsku. "Mamy Casha, który gra w reprezentacji Polski i ani be, ani me" – skomentował gorzko były prezes PZPN.
Boniek zasugerował, że Cash mógłby nauczyć się choćby kilku prostych zwrotów, takich jak "kocham was" czy "cieszymy się, żeśmy wygrali", co pokazałoby jego zaangażowanie i szacunek do kraju, który reprezentuje. Porównanie do Pietruszewskiego, który z łatwością opanował podstawy obcego języka, nie stawia Casha w najlepszym świetle.
Matty Cash rozegrał do tej pory 23 mecze w barwach narodowych, strzelając cztery gole. Pod wodzą obecnego selekcjonera, Jana Urbana, prezentuje wysoką formę, co potwierdzają jego ostatnie występy. Mimo to, kwestia jego znajomości języka polskiego pozostaje tematem dyskusji i budzi mieszane uczucia wśród fanów.
Sytuacja ta jest istotna dla naszych czytelników, ponieważ reprezentacja Polski przygotowuje się do kluczowych meczów barażowych o awans na Mistrzostwa Świata. 26 marca drużyna zmierzy się z Albanią, a w przypadku zwycięstwa, 31 marca zagra w finale z lepszym zespołem z pary Ukraina – Szwecja. Postawa i integracja zawodników z krajem, który reprezentują, mają znaczenie dla atmosfery w drużynie i odbioru przez kibiców.