
Już tylko osiem dni pozostało do startu lekkoatletycznego święta w Polsce - w Arenie Toruń zaczną się halowe mistrzostwa świata. Polski Związek Lekkiej Atletyki ogłosił w środę 31-osobowy skład na tę imprezę, wliczając uczestników sztafet. Tyle że w tle wciąż decydowały się losy naszej 22-letniej specjalistki od średnich dystansów, do wczoraj młodzieżowej mistrzyni Polski z 2025 roku na 800 i 1500 m brakowało jednej setnej sekundy. A nieformalnie - nawet jednej tysięcznej. Dziś PZLA dostał oficjalny sygnał z World Athletics ws. Julii Jaguścik.

Halowe mistrzostwa świata w Toruniu zakończą lekkoatletyczny sezon pod dachem, trwający od połowy stycznia. Nie wszystkie gwiazdy chcą rywalizować w hali, część przygotowuje się wyłącznie do zmagań na stadionach: zwłaszcza Afrykanie, sportowcy z Ameryki Południowej, ale też duża część reprezentantów USA czy Jamajki. To widać zwłaszcza w konkurencjach biegowych, na różnych dystansach. Choć i tu nie zabraknie nazwisk z pierwszych stron gazet.
Jednym z takich nich będzie Keely Hodgkinson w rywalizacji na 800 metrów. Genialna Brytyjka, mimo dopiero 24 lat, jest już mistrzynią (Paryż) i wicemistrzynią (Tokio) olimpijską na tym dystansie, trzykrotną medalistką mistrzostw świata na stadionie, dwukrotną złotą medalistką ME i HME. Pod dachem w tych globalnych zawodach jednak nie startowała. A niespełna miesiąc temu w Lievin pobiła halowy rekord świata - sprowadziła go do czasu 1:54.87. Poprawiła poprzedni o blisko sekundę - w biegu prowadzonym w szalonym tempie przez naszą Annę Gryc.
Zobacz również:
Lekkoatletyka Rekord życiowy i złoto to za mało. Ostateczna decyzja World Athletics ws. Polki
Andrzej GrupaW Toruniu, w rywalizacji na 800 metrów, wystąpią 32 zawodniczki. World Athletics ustaliła minimum kwalifikacyjne na 2:00.90. Ten czas uzyskały dwie Polki, ale tylko jedna z nich znalazła się ostatecznie na liście zgłoszeniowej PZLA, ogłoszonej w środę. Klaudia Kazimierska zrezygnowała z tego dystansu, w Toruniu będzie rywalizować na 1500 metrów. Pozostała więc aktualna mistrzyni Europy z Apeldoorn Anna Wielgosz.
To jednak nie była ostateczna decyzja, ważyły się jeszcze losy Julii Jaguścik.
Jednak dwie Polki w rywalizacji na 800 metrów w halowych mistrzostwach świata. Informacja potwierdzona przez PZLA
O 22-letniej zawodniczce AZS AWF Warszawa głośno zrobiło się niespełna rok temu, gdy dość niespodziewanie poprowadziła bieg na 800 metrów podczas Diamentowej Ligi w Szanghaju/Keqiao. Był początek sezonu, rywalki nie zamierzały się oszczędzać, tymczasem Polka została trochę na starcie. I później musiała popisać się potężnym sprintem, by jednak poprowadzić stawkę przez całe okrążenie. Sztuka się udała, aż osiem zawodniczek uzyskało wyniki poniżej 2 minut, a Tsige Duguma triumfowała w 1:56.64.

Jaguścik pełniła rolę "zająca" jeszcze w kilku innych mityngach, m. in. w DL w Chorzowie czy Gyulai István Memorial w Budapeszcie. Nic dziwnego, jej trenerką jest Aneta Lemiesz, która przez długie lata była niezwykle cenioną specjalistką w tej właśnie roli.
Julia biegała też na swoje konto, w lipcu, w młodzieżowych ME w Bergen, zajęła piąte miejsce. To tam w finale uzyskała czas 2:01.10.
W hali rywalizacja jest trudniejsza, czasy zazwyczaj gorsze, z uwagi na liczbę i profil wiraży. Walkę o minimum podjęła w lutym - najpierw w Copernicusie uzyskała 2:01.60, później w halowych mistrzostwach Polski w Toruniu, w półfinale, 2:02.38. To jednak nie wystarczyło, znalazła się pod kreską.
Zobacz również:
Lekkoatletyka Szybszy był tylko Ben Johnson, Woronin czeka 39 lat. Następca z Polski wskazany
Andrzej GrupaTyle że nie wszystkie zawodniczki z tej listy zdecydowały się na przyjazd do Polski. Jeszcze wczoraj Jaguścik była pierwszą rezerwową, z takim samym czasem jak ostatnia na liście Boh Ritchie. Decydował drugi czas w okresie kwalifikacyjnym, u Nowozelandki było to 2:01.65.
Jak wyliczył Tomasz Spodenkiewicz, lekkoateltyczny ekspert prowadzący na platformie X profil Athletics News, Jaguścik zabrakło... jednej tysięcznej sekundy. Bo podczas Copernicusa miała czas 2:01.591. A to już oznacza zaokrąglenie w górę, do pełnej wartości.
RozwińDziś jednak Jaguścik oficjalnie dołączyła do grona uczestniczek HMŚ, podobnie jak reprezentująca Czechy Kimberley Ficenec. - Nasza reprezentacja powiększa się o Julię Jaguścik, zawodniczkę, która w tym roku biega bardzo równo. Podczas mityngu Orlen Copernicus Cup ustanowiła rekord życiowy. To młoda biegaczka, dobrze że otrzymała szansę startu w mistrzostwach świata - mówi w komunikacie PZLA prezes Sebastian Chmara.
Rywalizacja pań na 800 metrów zacznie się w piątek 20 marca - biegami eliminacyjnymi. Półfinały zaplanowano na sobotę, a finał - na niedzielę.
Zobacz również:
Lekkoatletyka Potwierdzają się doniesienia ws. Bukowieckiej i Brzoski. To już oficjalne, umowa zawarta
Katarzyna Pociecha- Jednak bez polskiej mistrzyni Europy. PZLA wydał komunikat ws. HMŚ
- Szybszy był tylko Ben Johnson, Woronin czeka 39 lat. Następca z Polski wskazany

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nasDołącz do nasbieg na 800 mhalowe mistrzostwa świataJulia Jaguścik