Kontrowersje nie milkną po ćwierćfinałowym meczu Igi Świątek z Eliną Switoliną na turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Pod koniec spotkania polska tenisistka, wyraźnie sfrustrowana, wdała się w krótką wymianę zdań ze swoją psycholożką Darią Abramowicz, po której przegrała kluczowego gema. Całe zdarzenie i relacja zawodniczki z psycholożką nadal budzą gorące dyskusje wśród ekspertów i mediów.
Iga Świątek, mimo dobrych występów przeciwko Marii Sakkari czy Karolinie Muchovej w poprzednich rundach, ponownie nie zdołała pokonać zawodniczki z czołowej dziesiątki rankingu WTA. W decydującym starciu o półfinał lepsza okazała się Ukrainka Elina Switolina, wygrywając 6:2, 4:6, 6:4. Po przegranym gemie, który dał Switolinie prowadzenie 5:4 w decydującym secie, Świątek zareagowała bardzo emocjonalnie, uderzając ręcznikiem o kort i wykrzykując coś w stronę swojego boksu.
Próbę uspokojenia zawodniczki podjęła Daria Abramowicz, jednak jej interwencja nie przyniosła spodziewanego efektu. W odpowiedzi na słowa psycholożki, 24-latka miała powiedzieć: „Sorry, grałam na odwal się”. Chwilę później przegrała gema do zera, co przypieczętowało jej porażkę w całym meczu.
Sytuacja ta wywołała falę komentarzy dotyczących roli Darii Abramowicz w sztabie Igi Świątek. Wielu obserwatorów uważa, że zachowanie psycholożki nie pomogło, a wręcz mogło zaszkodzić tenisistce w kluczowym momencie. Jak komentował Lech Sidor w podcaście „Trzeci Serwis”, dyskusja na korcie była cytowana przez światowe media, a sarkastyczna odpowiedź Świątek na słowa Abramowicz była nieprofesjonalna.
„To są zachowania, które można porównać z dolewaniem oliwy do ognia” – ocenił Sidor, sugerując, że psycholożka nie ma ostatnio dobrej passy. Pojawiły się pytania internautów o zasadność dalszej współpracy, na co Sidor odpowiedział, że dyskusja trwa od dłuższego czasu, a mimo dobrej kondycji fizycznej, „psychika jest trzy piętra niżej”. Zwrócił uwagę, że Świątek zachowuje się na korcie, jakby nie miała wsparcia psychologa, okazując frustrację i pretensje do otoczenia.
Ekspert podkreślił, że Abramowicz jest często pierwszym głosem w sztabie i ma duży wpływ na wizerunek zawodniczki, co może wpływać na przyszłe decyzje trenerskie i chęć współpracy z innymi członkami zespołu, którzy „mogą nie mieć nic do powiedzenia”.
Wcześniej, po porażce Świątek ze Switoliną, jeden z ekspertów opisał swoje odczucia jako mieszankę „dzikiej satysfakcji” i współczucia dla zawodniczki, nawiązując do kosztów emocjonalnych całego procesu.
Już wkrótce Iga Świątek rozpocznie zmagania w turnieju WTA 1000 w Miami.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, choć wydarzenia miały miejsce w Stanach Zjednoczonych, forma i samopoczucie Igi Świątek są niezwykle istotne dla polskich kibiców. Sukcesy naszej tenisistki budują dumę narodową, a jej ewentualne problemy, zarówno sportowe, jak i mentalne, są przedmiotem intensywnego zainteresowania i troski fanów w całym kraju. Analiza jej relacji ze sztabem szkoleniowym, w tym z psycholożką Darią Abramowicz, ma znaczenie dla oceny jej dalszych perspektyw na korcie i poza nim.