Poleca.to
Sport

Burza wokół sztabu Igi Świątek. Głos byłej współpracownicy!

Pierwszy trener Igi Świątek, Artur Szostaczko, skrytykował rolę Darii Abramowicz w zespole. W odpowiedzi głos zabrała była współpracowniczka Polki, Paulina Wójtowicz, która zarzuciła Szostaczce niesprawiedliwość i podkreśliła nieznane szerzej trudności zespołu.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Burza wokół sztabu Igi Świątek. Głos byłej współpracownicy!

Kontrowersje dotyczące roli Darii Abramowicz w zespole Igi Świątek powróciły ze zdwojoną siłą. Po ćwierćfinałowym meczu turnieju w Indian Wells, w którym Polka odpadła z rywalizacji, głos zabrał pierwszy trener Igi, Artur Szostaczko. Jego opinia o rzekomo nadmiernym wpływie psycholożki na decyzje w zespole wywołała lawinę komentarzy.

Artur Szostaczko, w rozmowie z Polska Press, wyraził swoje zaniepokojenie, sugerując, że Daria Abramowicz może mieć większą władzę w sztabie Igi Świątek niż sam trener odpowiedzialny za wyniki sportowe. "Trener Igi odgrywa w jej sztabie drugie skrzypce. Nie może być tak, że osoba, która odpowiada za wyniki tenisistki jest w drugim rzędzie, a w pierwszym jest pani Daria Abramowicz, która chce zarządzać, zarządza wszystkim i ma na to przyzwolenie" – ocenił Szostaczko.

Słowa pierwszego trenera odbiły się szerokim echem, docierając do Pauliny Wójtowicz, byłej członkini sztabu Igi Świątek. Nie pozostała ona obojętna na tę wypowiedź i postanowiła podzielić się swoimi przemyśleniami.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Paulina Wójtowicz zaznaczyła, że nie wszyscy, którzy wspierali Igę Świątek w jej karierze, szczególnie na początkowych etapach, mogli poczuć się docenieni. "Wiem o tym, że nie wszyscy ludzie, którzy wsparli Igę w karierze zwłaszcza na początku zostali docenieni lub odpowiednio potraktowani" – napisała.

Wójtowicz skrytykowała również Artura Szostaczko za zajmowanie pozycji sędziego. "Stawianie się w roli sędziego moim zdaniem trenerom, którzy kiedykolwiek pracowali z Igą nie przystoi. Zwłaszcza, że kiedyś na przykład Igi nie wybierali. Wybierali koleżankę, która dawała trenerom więcej korzyści" – dodała.

Była współpracowniczka podkreśliła również trudności, z jakimi mierzył się zespół. "Nikt nie wie z czym my się zmagaliśmy, bo niewiele osób w Polsce było na takim poziomie. PS Nie wszyscy mają klauzulę poufności... Nie wypowiadamy się z szacunku do tego, że w swoim CV możemy wpisać Iga Świątek nr 1 rankingu WTA" – podsumowała swoje stanowisko.

Dyskusja wokół dynamiki w zespole Igi Świątek pokazuje, jak złożone są relacje w profesjonalnym sporcie i jak ważne jest docenianie wkładu wszystkich członków ekipy, zwłaszcza w kluczowych momentach kariery zawodnika.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości

Przeglądaj wiadomości