Świat freak fightów powiększa się o kolejne znane nazwisko. Przemysław Czarnecki, były polityk Prawa i Sprawiedliwości, zadebiutuje w klatce na gali PRIME MMA 16, która odbędzie się w kwietniu. Jego przeciwnikiem będzie Piotr Korczarowski. To zestawienie budzi spore zainteresowanie, ponieważ obaj panowie są byłymi partnerami popularnej influencerki i zawodniczki MMA, Marianny Schreiber.
Federacja PRIME MMA podkreśla, że mimo powiązań z Marianną Schreiber, pojedynek ten ma wynikać z osobistych konfliktów między samymi zawodnikami. "Obaj otwarcie mówią, że mają na siebie sporo brudów i tylko czekają na moment, żeby to wszystko wyciągnąć" – czytamy w oficjalnym komunikacie.
Jednakże w internecie szybko pojawiły się spekulacje, że walka ta będzie miała podtekst związany z Marianną Schreiber, określając ją mianem "walki o Mariannę". Sama zainteresowana postanowiła odnieść się do tych doniesień za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Marianna Schreiber opublikowała na swoim Insta Stories oświadczenie, w którym wyraźnie zaznaczyła swoje stanowisko. "Konflikt moich dwóch byłych partnerów Przemka i Piotrka, to nie jest mój konflikt. Panowie sobie sami będą wyjaśniać między sobą to, co mają do wyjaśnienia. Są to ich sprawy. Nie moje. Chcieli zmierzyć się w klatce. Więc się zmierzą" – napisała.
Wielu mieszkańców naszego regionu śledzi losy znanych postaci z życia medialnego i sportowego. Informacje o potencjalnych konfliktach czy debiutach w sportach walki zawsze budzą duże emocje i dyskusje, a tym razem sprawa dotyczy osób, które miały znaczący wpływ na życie publiczne, a także samej influencerki, która zyskała rozpoznawalność również dzięki swojej działalności w mediach społecznościowych.