Emocje sięgnęły zenitu podczas meczu Realu Madryt z Getafe, który zakończył się niespodziewaną porażką gospodarzy 0:1. W końcówce spotkania, gdy przegrywająca drużyna Realu była wyraźnie sfrustrowana, młody zawodnik Franco Mastantuono nie powstrzymał swojej irytacji. Jak ujawniono w protokole meczowym, piłkarz skierował do arbitra obraźliwe słowa, co skutkowało bezpośrednią czerwoną kartką.
Starcie na Estadio Santiago Bernabeu było dla Getafe historyczne – wygrali tam po 18 latach przerwy. Jedyną bramkę w 39. minucie zdobył Martin Satriano, co pogłębiło stratę Realu Madryt do liderującej Barcelony w tabeli La Liga do czterech punktów. Wynik ten stawia pod znakiem zapytania dalsze losy sezonu „Królewskich”, którzy w najbliższych dniach zmierzą się z Celtą Vigo i Manchesterem City.
Poza Mastantuono, czerwoną kartkę otrzymał również Adrian Liso za grę na czas. W przypadku Franco Mastantuono, bezpośrednią przyczyną wykluczenia z gry były słowa skierowane do sędziego Alejandro Muniza Ruiza: „Co za wstyd, co za j... wstyd”, które powtórzył dwukrotnie podniesionym głosem. Takie zachowanie jest traktowane jako lekceważące i może skutkować karą zawieszenia od dwóch do trzech meczów lub okresem do miesiąca, zgodnie z artykułem 124 hiszpańskiego Kodeksu Dyscyplinarnego.
Eksperci sugerują, że najczęściej tego typu przewinienia skutkują dwumeczową dyskwalifikacją. Franco Mastantuono prawdopodobnie opuści najbliższe spotkania z Celtą Vigo i Elche, a powróci na boisko na derby z Atletico Madryt zaplanowane na 22 marca. Trener Realu Madryt, Alvaro Arbeloa, skomentował incydent podkreślając, że takie sytuacje „nie mogą mieć miejsca” i choć nie znał dokładnych słów zawodnika, rozumie decyzję sędziego.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, porażka na własnym stadionie i wynikające z niej konsekwencje dyscyplinarne dla młodego zawodnika to kolejny sygnał, że Real Madryt musi pilnie poprawić swoją dyspozycję. Dla mieszkańców naszego regionu, śledzących losy hiszpańskiej ligi, jest to kolejny dowód na to, jak wysokie emocje towarzyszą rozgrywkom i jak cienka jest granica między sukcesem a porażką w profesjonalnym futbolu.