W ostatnich miesiącach Legia Warszawa zmaga się z poważnymi problemami sportowymi, co skłania do dyskusji na temat przyszłości klubu. Pojawiły się nawet spekulacje dotyczące potencjalnej zmiany właściciela, a w mediach przewijało się nazwisko Michała Brańskiego, jednego z najbogatszych Polaków, który wyraził zainteresowanie przejęciem stołecznej drużyny. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, były prezes Legii, Bogusław Leśnodorski, odniósł się do tych doniesień, nie wykluczając własnego powrotu na Łazienkowską.
Legia Warszawa w obecnym sezonie nie walczy o najwyższe cele w Ekstraklasie, a zamiast tego musi mierzyć się z problemami sportowymi, które stawiają pod znakiem zapytania nawet utrzymanie w lidze. Dodatkowo, sprzedaż zawodnika Steve'a Kapuadiego do Widzewa Łódź wzbudziła kolejne pytania dotyczące finansów klubu, od marca 2017 roku należącego wyłącznie do Dariusza Mioduskiego. Wcześniej Mioduski dzielił udziały z Bogusławem Leśnodorskim, który cieszy się sporą sympatią wśród kibiców.
Niedawno Michał Brański, znany biznesmen, w rozmowie z portalem wirtualnemedia.pl przyznał, że w przyszłości chciałby zaangażować się w polską piłkę nożną, nie wykluczając zakupu Legii. Do tych słów odniósł się Bogusław Leśnodorski, który stwierdził, że Brański byłby „świetnym potencjalnym właścicielem”.
Leśnodorski o powrocie do Legii: „Nie umiem”
W programie „Dwa fotele” na kanale Meczyki.pl, Bogusław Leśnodorski został zapytany wprost o możliwość swojego powrotu do Legii. Przyznał, że mimo braku formalnego zaangażowania, wciąż odczuwa presję związaną z problemami klubu. „Prawda jest taka, że im gorzej w klubie, ja też łatwiej nie mam. Idę ulicą, wchodzę do sklepu, gdziekolwiek, wpadam na mecze. Żyję pod dużą presją z tym związaną. Nie umiem nigdy odpowiadać na to pytanie” – powiedział były prezes.
Podkreślił, że Legia zawsze będzie częścią jego życia i czuje się za nią odpowiedzialny. Porównując swoje uczucia do słów Erica Cantony, który mówił o niemożności zmiany ukochanego klubu, Leśnodorski zaznaczył, że jego podejście polega na próbie rozładowania atmosfery, bez aktywnego dążenia do powrotu. Jednocześnie zasugerował, że obecny właściciel, Dariusz Mioduski, powinien rozważyć zmianę, wskazując, że „osiem lat jest tam sam. Tak, to dobry czas jest na zmianę”. Tym samym były współwłaściciel dał do zrozumienia, że byłby gotów wrócić do klubu, jeśli doszłoby do zmiany na stanowisku właściciela.
Redakcja poleca.to zwraca uwagę, że nadchodzące tygodnie będą kluczowe dla Legii Warszawa, która obecnie znajduje się w strefie spadkowej. W najbliższą niedzielę (8 marca) zespół zmierzy się z Cracovią w meczu, który rozpocznie się o godzinie 20:15. Spotkanie będzie transmitowane przez Interię Sport.