Choć Robert Lewandowski ma na koncie już 183 występy w barwach FC Barcelony, jego pierwszy oficjalny mecz w katalońskim klubie wciąż budzi emocje. Było to starcie z Rayo Vallecano, które miało miejsce 13 sierpnia 2022 roku, inaugurujące sezon La Liga. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, ten debiut nie przebiegł zgodnie z oczekiwaniami, a Polakowi nie udało się zdobyć wymarzonej bramki.
Nieuznany gol i pierwsze słowa krytyki
Spotkanie z Rayo Vallecano, prowadzone wówczas przez Xaviego, miało być dla Lewandowskiego początkiem wielkiej przygody w Barcelonie. Polak, który wyszedł w podstawowym składzie, oddał pięć strzałów i walczył o każdą piłkę. Niestety, w 13. minucie jego trafienie do siatki zostało anulowane z powodu spalonego. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, co w połączeniu z brakiem gola kapitana reprezentacji Polski, wywołało falę komentarzy.
Andrzej Twarowski z Canal+ zauważył, że "Roberta właściwie nie widać", wskazując na zaledwie 14 kontaktów z piłką. Michał Pol z Kanału Sportowego żartował, pytając "I już koniec? Gdzie gole?". Maciej Kruk z Eleven Sports podsumował, że "nie był to debiut i mecz, który Robert Lewandowski zapamięta do końca życia".
Szybkie przełamanie i historyczne osiągnięcia
Jednakże, jak to często bywa w sporcie, początkowe trudności okazały się jedynie chwilowym przestojem. Już w kolejnym meczu, przeciwko Realowi Sociedad, Robert Lewandowski wpisał się na listę strzelców dwukrotnie, prowadząc Barcelonę do zwycięstwa 4:1. To właśnie te momenty zapoczątkowały jego imponującą serię bramek na hiszpańskich boiskach. Do dnia dzisiejszego kapitan reprezentacji Polski zdobył dla FC Barcelony 117 goli, potwierdzając swoją klasę i znaczenie dla drużyny.
Dla mieszkańców Polski, śledzących losy swojego najlepszego piłkarza, te informacje są zawsze interesujące. Choć Barcelona to klub z odległej Hiszpanii, sukcesy i potencjalne wyzwania Roberta Lewandowskiego budzą ogromne zainteresowanie, a jego kariera jest powodem do dumy dla wielu kibiców.