Turniej WTA 1000 w Indian Wells zbliża się do decydujących rozstrzygnięć, a trzecia runda przyniosła starcie dwóch utytułowanych zawodniczek – Amandy Anisimovej i Emmy Raducanu. Mecz rozpoczął się tuż po północy czasu polskiego, jednak jego przebieg był niezwykle jednostronny. Całe spotkanie zamknęło się w zaledwie 52 minuty, a zwyciężczynią okazała się Amerykanka, która zdeklasowała swoją rywalkę wynikiem 6:1, 6:1.
Było to już czwarte bezpośrednie starcie tych tenisistek, z których wszystkie odbyły się w 2025 roku. Wcześniejsze pojedynki, w tym ten o awans do trzeciej rundy Australian Open, gdzie Emma Raducanu zmierzyła się z Igą Świątek, kończyły się zazwyczaj po dwóch setach. Tym razem jednak Amanda Anisimova, która w międzyczasie sięgnęła po swój pierwszy tytuł WTA 1000 w Dosze, pokazała swoją dominację od samego początku.
Mecz rozpoczął się od przełamania serwisu Raducanu przez Anisimovą, która narzuciła swój styl gry. Mimo utrzymanego serwisu przez Brytyjkę w trzecim gemie, Amerykanka nie pozwoliła jej na więcej. Anisimova zdobyła kolejne dwa breaki, wygrywając pierwszą partię 6:1. Nie inaczej wyglądał początek drugiego seta, gdzie szybko zrobiło się 3:0 dla turniejowej „szóstki”.
Emma Raducanu zdołała przerwać serię siedmiu przegranych gemów z rzędu, ale to było wszystko, na co pozwoliła jej rywalka. Anisimova ponownie przejęła inicjatywę, szybko dochodząc do stanu 5:1 i serwując po zwycięstwo w meczu. Mimo utraty kilku punktów w ostatnim gemie, Amerykanka nie pozwoliła na ani jednego break pointa w całym spotkaniu, przypieczętowując swoje zwycięstwo.
Amanda Anisimova zaprezentowała niemal perfekcyjny występ, notując 21 winnerów przy zaledwie 15 niewymuszonych błędach. Statystyka punktów 53-21 na jej korzyść doskonale oddaje skalę dominacji. Emma Raducanu nie znalazła sposobu na tak grającą przeciwniczkę.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, w czwartej rundzie Amanda Anisimova zmierzy się ze zwyciężczynią pojedynku pomiędzy Anną Kalinską a Victorią Mboko. Potencjalnie może to otworzyć jej drogę do dalszej fazy turnieju, gdzie czeka już m.in. Aryna Sabalenka. Zmagania w Indian Wells potrwają do 15 marca.