W wielkim stylu siatkarki PGE Budowlanych Łódź zwyciężyły w derbach miasta, pokonując swoje lokalne rywalki z ŁKS Commercecon. Mecz, który trwał zaledwie około półtorej godziny, zakończył się zdecydowanym zwycięstwem gospodyń 3:0. Co więcej, siatkarki ŁKS zdołały zdobyć łącznie zaledwie 49 punktów.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, spotkanie to miało duże znaczenie w kontekście walki o drugie miejsce w tabeli Tauron Ligi. PGE Budowlani, mając cztery punkty przewagi nad Uni Opole, chcieli umocnić swoją pozycję. ŁKS Commercecon z kolei walczył o dogonienie czwartego w klasyfikacji BKS Bielsko-Biała, tracąc do niego pięć punktów i mając jeden mecz zaległy. Obie drużyny miały więc wiele do zyskania, ale i do stracenia, co zapowiadało zaciętą rywalizację.
Od początku spotkania przewagę zaznaczyły siatkarki PGE Budowlanych, które skutecznie punktowały blokiem, szybko budując przewagę. Mimo prób odrobienia strat przez zawodniczki ŁKS, podopieczne trenera Macieja Biernata utrzymywały komfortową zaliczkę. Kluczowe okazały się skuteczne ataki, w tym Mai Storck, które pozwoliły Budowlanym zakończyć pierwszego seta wynikiem 22:14.
Drugi set rozpoczął się podobnie, z przewagą PGE Budowlanych, która rosła między innymi dzięki błędnym zagraniom rywalek. Mimo krótkiego zrywu ŁKS, siatkarki z Łodzi szybko wróciły do swojej skutecznej gry, wykorzystując problemy przeciwniczek z przyjęciem zagrywki. Asy serwisowe i kolejne udane ataki pozwoliły Budowlanym odskoczyć na ponad dziesięć punktów (21:10), co potwierdziło ich dominację.
Trzecia partia była już całkowitą dominacją PGE Budowlanych. Szybkie prowadzenie 7:1 zmusiło trenera ŁKS do wzięcia pierwszego czasu. Nawet gorzkie słowa szkoleniowca nie podziałały na jego zawodniczki, a kolejne punkty, w tym as serwisowy, zwiększały przewagę Budowlanych. Choć na chwilę przewaga zmalała do czterech punktów, błędy popełniane przez ŁKS pozwoliły PGE Budowlanym ponownie odskoczyć i pewnie zakończyć mecz.
Dla mieszkańców Łodzi i okolic, takie derbowe rozstrzygnięcia zawsze budzą ogromne emocje. Zwycięstwo PGE Budowlanych w tak zdecydowanym stylu umacnia ich pozycję w lidze i daje powody do dumy kibicom. Z kolei dla sympatyków ŁKS to bolesna porażka, która komplikuje ich sytuację w walce o wyższe miejsca w tabeli.