Wielkie emocje towarzyszyły ostatniemu meczowi Rakowa Częstochowa w Lidze Konferencji. Drużyna z Częstochowy, która musiała odrobić straty po pierwszym spotkaniu z Fiorentiną (1:2), ostatecznie zakończyła swój udział w rozgrywkach po porażce w rewanżu. Mecz, rozgrywany na stadionie w Sosnowcu, zakończył się w niezwykle dramatycznych okolicznościach – decydująca bramka padła w 97. minucie, i to z połowy boiska.
Raków Częstochowa, dzięki dobrym wynikom w fazie grupowej, awansował bezpośrednio do 1/8 finału Ligi Konferencji, gdzie zmierzył się z włoską Fiorentiną. Pierwsze spotkanie we Włoszech zakończyło się wynikiem 2:1 dla gospodarzy, co dawało podopiecznym trenera Łukasza Tomczyka nadzieję na odwrócenie losów rywalizacji w rewanżu.
Rewanżowe spotkanie na ArcelorMittal Park w Sosnowcu rozpoczęło się od wyrównania stanu dwumeczu. Już na początku drugiej połowy Karol Struski zdobył bramkę dla Rakowa, doprowadzając do remisu. Niestety, w 69. minucie Fiorentina ponownie wyszła na prowadzenie dzięki trafieniu Cheira Ndoura. W ostatnich minutach meczu, zdesperowany Raków postawił wszystko na jedną kartę, wysyłając nawet swojego bramkarza, Oliwiera Zycha, do ataku. Ta decyzja okazała się tragiczna w skutkach.
W 97. minucie spotkania, po przechwycie piłki w okolicach środka boiska, zawodnik Fiorentiny, Marin Pongracic, zdecydował się na strzał w kierunku pustej bramki Rakowa. Piłka poszybowała idealnie i wpadła do siatki, przypieczętowując zwycięstwo Włochów i eliminację polskiej drużyny z dalszych rozgrywek. Chwilę później zabrzmiał końcowy gwizdek.
Wielu mieszkańców naszego regionu śledziło zmagania Rakowa Częstochowa w europejskich pucharach z dużym zainteresowaniem. Odpadnięcie z Ligi Konferencji, zwłaszcza w tak dramatycznych okolicznościach, z pewnością jest bolesnym rozczarowaniem dla kibiców, ale także dla całego polskiego środowiska piłkarskiego. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, drużyna z Częstochowy skupi się teraz na krajowych rozgrywkach – PKO BP Ekstraklasie oraz Pucharze Polski, w którym Raków dotarł już do półfinału.
Fiorentina awansowała do ćwierćfinału Ligi Konferencji, gdzie zmierzy się ze zwycięzcą pary AEK Larnaka – Crystal Palace. Redakcja poleca.to donosi, że dla Rakowa Częstochowa pozostaje walka o najwyższe cele na krajowym podwórku.