
Newcastle United wygrało z Chelsea FC na Stamford Bridge. Podopieczni Eddiego Howe'a tym samym potwierdzili dobrą formę na wyjazdach, co wcześniej nie było tak oczywiste. Teraz angielską ekipę czeka rewanż w Lidze Mistrzów z Barceloną na Camp Nou. "Duma Katalonii" będzie faworytem, ale właśnie teraz otrzymała bardzo poważne ostrzeżenie. "Sroki" udowodniły, że potrafią rozegrać znakomite spotkanie pod względem taktycznym i pokonać silnego rywala na jego terenie.

W 30. kolejce Premier League Newcastle United mierzyło się z Chelsea na Stamford Bridge. W obliczu zbliżającego się rewanżu w Lidze Mistrzów z Barceloną na Camp Nou trudno było przewidzieć, jaką odsłonę "Srok" zobaczymy w Londynie.
Okazało się, że piłkarze Eddiego Howe'a ani nie spisali tego meczu na straty, ani myślami nie byli w stolicy Katalonii. Skupili się w pełni na meczu z Chelsea i już w 18. minucie wyszli na prowadzenie. Gola na 1:0 strzelił Anthony Gordon.
W tym meczu Newcastle United w ogóle nie wyglądało na ekipę, która za 3 dni ma zmierzyć się z Barceloną na Camp Nou o ćwierćfinał Ligi Mistrzów. "Sroki" mają teraz bardzo trudny kalendarz gier, ale znakomicie sobie z nim radzą.
W drugiej połowie Chelsea stworzyła sobie kilka obiecujących sytuacji, ale ostatecznie żadna z nich nie została zamieniona na bramkę. Gospodarze byli stroną dominującą, ale nie wyraźnie. Dobrze zdyscyplinowana defensywa "Srok" nie pozwalała "The Blues" stwarzać dużego zagrożenia.
Mecz zakończył się zwycięstwem Newcastle United 1:0. To oznacza, że aktualnie podopieczni Eddiego Howe'a są w naprawdę wysokiej formie. To jednak nie wszystko.
Wściekle rzucili się na Barcelonę. Już cieszyli się z wygranej. Rzut karny w ostatniej akcji meczu
Newcastle wygrywa na trudnym terenie. Poważne ostrzeżenie dla Barcelony
"Sroki" pokonały Chelsea na Stamford Bridge. Tym samym udowodniły, że porafią wygrać mecz na bardzo trudnym terenie. Można więc zakładać, ża Camp Nou w najbliższy wtorek również się nie przestraszą.
Robert Lewandowski i spółka nie mogą zlekceważyć tej drużyny. Barca będzie faworytem rewanżu ze względu na atut własnego boiska i jakość poszczególnych piłkarzy takich jak Pedri czy Lamine Yamal. Można jednak spodziewać się, że dla "Dumy Katalonii" Newcastle United będzie rywalem bardzo niewygodnym.
W pierwszym meczu na St James' Park padł remis 1:1. Z perspektywy Barclony wynik ten był o wiele lepszy niż jej gra. Podopieczni Eddiego Howe'a całkowicie zdominowali rywali pod względem fizycznym i wiele wskazuje na to, że to samo będą chcieli zrobić na Camp Nou. Dwumecz półfinału Pucharu Króla z Atletico Madryt pokazał jednak, że Barca w swoim domu rzeczywiście jest zupełnie innym zespołem niż na wyjazdach.
Na niekorzyść Barcelony może jednak zadziałać fakt, że będzie ona miała o jeden dzień odpoczynku mniej. Swoje spotkanie ligowe rozegra bowiem dopiero w niedzielę o 16:15. Jej rywalem na Camp Nou będzie Sevilla.



Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nasDołącz do nasLiga MistrzówFC BarcelonaChelseaPremier LeagueNewcastle United