Od lat w mediach krążą plotki o rzekomym konflikcie między Ewą Chodakowską a Anną Lewandowską, dwiema najbardziej rozpoznawalnymi trenerkami fitness w Polsce. Spekulacje podsycane są przez analizę każdej aktywności obu pań w internecie. Ewa Chodakowska postanowiła jednak rozwiać wszelkie wątpliwości i zabrała głos w tej sprawie.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Chodakowska wzięła udział w programie "Portret", gdzie została zapytana przez Michała Dziedzica o relacje z żoną Roberta Lewandowskiego. Trenerka stanowczo zaprzeczyła istnieniu jakichkolwiek napięć między nimi.
"Kiedy prowadzisz swój biznes, to masz świadomość, że na rynku musi być polaryzacja, musi być jakaś konkurencja, która też będzie promować takie rzeczy jak ty po to, żeby ludzie mieli wybór. Z Anią ostatnio rozmawiałam na święta Bożego Narodzenia. Wysłałam jej wiadomość i życzenia świąteczne, i dostałam piękną odpowiedź. Nie ma tutaj konfliktu" - zapewniła Ewa Chodakowska.
Podkreśliła, że choć rywalizacja w branży fitness jest naturalna, ona sama stara się zachować spokój i dbać o zdrowe relacje międzyludzkie. Jej słowa sugerują, że pomimo medialnych doniesień, obie trenerek potrafią utrzymywać poprawne stosunki, a wzajemne gesty życzliwości są ważniejsze niż powielane plotki.
Redakcja poleca.to donosi, że takie oświadczenie może uspokoić nastroje wśród fanów obu trenerek, którzy często angażują się w medialne spory. Pokazuje to, że nawet w konkurencyjnym świecie biznesu można budować pozytywne relacje.