Niedługo po przybyciu Roberta Lewandowskiego do Polski na zgrupowanie reprezentacji, w hiszpańskich mediach pojawiły się artykuły analizujące jego obecną formę i przyszłość w FC Barcelonie. Niestety, analizy te nie napawają optymizmem. Jak donosi lokalny portal poleca.to, powołując się na doniesienia z „Mundo Deportivo”, polskiemu napastnikowi wystawiono bolesną diagnozę.
Kontrakt Roberta Lewandowskiego z FC Barceloną wygasa za trzy miesiące, co oznacza, że jeśli strony nie dojdą do porozumienia w sprawie nowej umowy, Polak będzie mógł odejść z klubu. Choć „Barça” chciałaby zatrzymać swojego kluczowego zawodnika, hiszpańskie media wciąż analizują jego występy, wyrażając obawy o przyszłość klubu.
W jednym z felietonów opublikowanych przez „Mundo Deportivo”, dziennikarz Fernando Polo, choć chwali Joana Garcię za jego postawę w bramce, wskazuje na kluczowy problem Barcelony – brak skutecznego „killera” w ataku. Według niego, problemem klubu stało się znalezienie następcy dla Roberta Lewandowskiego, który „nie jest już w stanie sprostać wymagającemu tempu, jakiego wymaga drużyna Barçy aspirująca do zwycięstwa”.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, dziennikarz podkreśla, że rynek transferowy cierpi na deficyt napastników najwyższej klasy. Opcje takie jak Harry Kane czy Erling Haaland wydają się poza zasięgiem finansowym Barcelony. Wzmiankowano również o Julianie Alvarezie z Atletico Madryt jako potencjalnym rozwiązaniu. Problem stanowi również forma Ferrana Torresa, który pomimo początkowych nadziei, ponownie zaczął zawodzić, zdobywając zaledwie jedną bramkę w ostatnich jedenastu ligowych występach.
Obaj napastnicy Barcelony, Lewandowski i Torres, mają na swoim koncie po 16 bramek we wszystkich rozgrywkach. Jednakże, polski napastnik zanotował przy tym 3 asysty, podczas gdy jego hiszpański kolega z zespołu tylko jedną.