Wisła Kraków, lider zaplecza Ekstraklasy, zaledwie zremisowała 1:1 z walczącym o utrzymanie Zniczem Pruszków. Spotkanie na własnym stadionie przyniosło kolejne straty punktów w rundzie wiosennej, tym razem spowodowane kosztownym błędem golkipera Patryka Letkiewicza.
Mimo że Znicz Pruszków jesienią poniósł druzgocącą porażkę 0:7 z Wisłą i znajduje się w strefie spadkowej, wiosną drużyna pokazała już, że potrafi sprawić niespodziankę. Wcześniej urwali punkty Pogoni Grodzisk Mazowiecki (0:0) i postawili trudne warne zadanie Wieczystej Kraków (2:3).
Goście z Pruszkowa nie zamierzali ograniczać się do defensywy. Już po kilku groźniejszych akcjach Znicza, krakowianie zdali się zrozumieć powagę sytuacji i potrzebę zdobycia gola.
Pierwsze próby ataku Wisły nie przyniosły rezultatu. Angel Rodado niecelnie uderzył po dogodnym ustawieniu piłki, a Julian Ertlthaler mimo dobrego strzału natknął się na znakomitą interwencję bramkarza Znicza, Kacpra Napieraja, który wybił piłkę na rzut rożny. W międzyczasie Radosław Majewski z Znicza zmarnował swoją okazję, nie trafiając w bramkę.
Po przerwie trener Wisły, Mariusz Jop, dokonał dwóch zmian, wprowadzając Jordiego Sancheza i Juliana Lelievelda. Ta druga zmiana okazała się strzałem w dziesiątkę. Już po niecałej minucie gry, w 47. minucie, Julian Lelieveld otrzymał świetne podanie od Ertlthalera i pewnie wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem, wyprowadzając Wisłę na prowadzenie.
Chwilę później Wisła miała szansę podwyższyć wynik, lecz ponownie Kacper Napieraj popisał się fantastyczną obroną po mocnym strzale Ertlthalera, ratując Znicz przed utratą drugiej bramki.
Ogromny błąd bramkarza Wisły Kraków
Niestety dla gospodarzy, ich bramkarz nie potrafił utrzymać koncentracji do końca spotkania. W 80. minucie Patryk Letkiewicz popełnił katastrofalny błąd, próbując minąć rywala w polu karnym. Stracił piłkę, która trafiła pod nogi Bartłomieja Ciepieli, a ten doprowadził do wyrównania.
Pomimo prób strzelenia zwycięskiego gola w końcówce meczu, Wiśle nie udało się odwrócić losów spotkania. Remis oznacza kolejną stratę punktów w rundzie wiosennej.
Po tym remisie Wisła utrzymuje 11-punktową przewagę nad trzecim Chrobrym Głogów. Znicz Pruszków zajmuje 15. miejsce, które gwarantuje utrzymanie w lidze.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, dla mieszkańców naszego regionu, którzy często śledzą losy krakowskiej Wisły, jest to kolejna lekcja pokazująca, jak ważne jest utrzymanie koncentracji przez cały mecz. Błędy indywidualne, zwłaszcza te popełnione przez kluczowych zawodników, mogą mieć decydujący wpływ na końcowy wynik i cele drużyny w sezonie.
Redakcja poleca.to donosi, że to już trzecia strata punktów przez Wisłę w rundzie wiosennej, co pokazuje, że walka o awans do Ekstraklasy wciąż jest otwarta.