Mimo niedawnego odpadnięcia z Pucharu Hiszpanii, FC Barcelona nadal toczy boje o dwa kolejne prestiżowe trofea. Rok po roku, drużyna ze stolicy Katalonii prezentuje znakomitą formę, a duża w tym zasługa trenera Hansiego Flicka. Chociaż jego kontrakt z klubem obowiązuje do końca czerwca 2027 roku, już teraz pojawiają się pytania o jego przyszłość w klubie. Z Barcelony napłynął jednak jasny sygnał dotyczący tej kwestii.
Fani FC Barcelona mogli obawiać się, czy zespół, mimo braku znaczących wzmocnień w porównaniu do poprzedniego sezonu, zdoła powtórzyć ubiegłoroczne sukcesy. Odpowiedź przyszła szybko – podopieczni Hansiego Flicka niezmiennie zachwycają i mają już na koncie jedno trofeum. Na początku 2026 roku Duma Katalonii obroniła Superpuchar Hiszpanii, a w lidze La Liga utrzymuje pozycję lidera, wyprzedzając Real Madryt o cztery punkty.
Liga hiszpańska i Liga Mistrzów to ostatnie pola bitwy dla Barcelony. Mimo zaciętej walki, drużyna nie zdołała odrobić strat z pierwszego meczu półfinałowego Pucharu Króla, co oznacza, że to Atletico Madryt zmierzy się o trofeum. To niepowodzenie nie wpływa jednak na pozytywną ocenę pracy Flicka w Barcelonie. Zarówno władze klubu, jak i kibice są pod wrażeniem jego dotychczasowych osiągnięć.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Barcelona chce zatrzymać Hansiego Flicka na dłużej. Warto pamiętać, że klub nadal boryka się z ograniczeniami finansowymi, które utrudniają wielomilionowe transfery i znaczące wzmocnienia składu. Sytuacja może się jednak wkrótce zmienić. Joan Soler, były członek zarządu, obecnie wspierający Joana Laportę w kampanii wyborczej, w rozmowie z hiszpańskim dziennikiem „Sport” stwierdził, że do osiągnięcia zasady 1:1 brakuje już niewiele. „Będzie można dokonywać transferów bez problemu, ponieważ brakuje nam już tylko 10-12 milionów euro, aby osiągnąć zasadę 1:1, a latem na pewno ją osiągniemy. Już teraz pracujemy nad pozycjami, które trzeba wzmocnić” – zdradził Soler.
Działacz podkreślił, że po osiągnięciu zasady 1:1, Barcelona będzie mogła sprowadzić każdego zawodnika, oczywiście z zachowaniem rozsądku. Zapytany o przyszłość Flicka, Soler odpowiedział jednoznacznie: „Jest bardzo zadowolony, a dla nas im dłużej tu zostanie, tym lepiej. Będzie to oznaczało, że wszystko idzie po naszej myśli. To Flick podejmie decyzję, ale gdyby zależało to od nas, zostałby w Barcelonie tyle, ile będzie tylko chciał. Wyniki osiągane przez zespół mówią same za siebie” – zaznaczył Soler w rozmowie z hiszpańskimi mediami.
Ta sytuacja jest niezwykle istotna dla mieszkańców naszego regionu, ponieważ wielu z nich z zaangażowaniem śledzi losy FC Barcelony. Sukcesy katalońskiego klubu, zwłaszcza pod wodzą trenera Flicka, budzą duże emocje i zainteresowanie, a perspektywa jego dłuższego pobytu jest pozytywnie odbierana przez fanów.