Poleca.to
Sport

FC Barcelona rozbiła Sevillę 5:2, ale forma Lewandowskiego budzi wątpliwości. Jak oceniają go Hiszpanie?

FC Barcelona pewnie pokonała Sevillę 5:2, ale forma Roberta Lewandowskiego pozostawia wiele do życzenia. Hiszpańskie media nie szczędzą krytyki pod adresem polskiego napastnika, oceniając jego występ jako jeden z najsłabszych w zespole.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
FC Barcelona rozbiła Sevillę 5:2, ale forma Lewandowskiego budzi wątpliwości. Jak oceniają go Hiszpanie?

FC Barcelona musiała odpowiedzieć na niedawne zwycięstwo Realu Madryt, co też uczyniła z przytupem. Na własnym stadionie, Camp Nou, "Duma Katalonii" zmierzyła się z Sevillą, której uległa w pierwszej części sezonu. Tym razem jednak takiej porażki udało się uniknąć. Zespół gospodarzy, z Robertem Lewandowskim w składzie, pokonał rywali 5:2. Niestety, polski napastnik nie miał najlepszego dnia.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Robert Lewandowski wciąż walczy o nowy kontrakt w FC Barcelonie. Choć Joan Laporta otwarcie wyraża chęć pozostania Polaka w klubie, ostateczna decyzja spoczywa na barkach Deco. Poziom, jaki kapitan reprezentacji Polski prezentuje w ostatnich tygodniach, z pewnością budzi jednak pewne wątpliwości.

Po słabszym występie w środku tygodnia w 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Newcastle United, Lewandowski otrzymał kolejną szansę na zaprezentowanie się w 28. kolejce La Liga z Sevillą na Camp Nou. Barcelona była wyraźnym faworytem tego spotkania.

Lewandowski pod lupą hiszpańskich mediów

Drużyna prowadzona przez Hansiego Flicka wywiązała się z roli faworyta, wygrywając 5:2. Niestety, występ Roberta Lewandowskiego po raz kolejny był daleki od ideału, co potwierdzają oceny hiszpańskich dziennikarzy.

Kataloński dziennik "Sport" ocenił występ Polaka na 6 w dziesięciostopniowej skali, co było najniższą notą w zespole. W uzasadnieniu napisano: "Próbował, stwarzał sobie przestrzeń i szukał okazji do strzelenia gola, ale po prostu nie mógł znaleźć nagrody. Ona nadejdzie. Narzekał na maskę po strzeleniu głową, które minęło bramkę. Pozwolił piłce minąć się przy bramce Cancelo".

Z kolei "Mundo Deportivo" jeszcze w przerwie niedzielnego meczu pisało o kapitanie reprezentacji Polski: "Kilka razy był na spalonym z powodu nieuwagi, raz strzelił wysoko nad poprzeczką i strzelił obok bramki przy najlepszej okazji. Maska mu nie służy". Dla "Lewego" był to trzeci z rzędu mecz ligowy bez zdobytego gola.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości