Sezon skoków narciarskich dobiega końca, a wraz z nim z fińską kadrą żegna się Słoweniec Igor Medved. Jak informuje telewizja YLE, decyzja o zakończeniu współpracy zapadła w wyniku afery alkoholowej, która miała miejsce podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie/Cortinie d'Ampezzo. Oficjalny komunikat w tej sprawie ma zostać opublikowany we wtorek.
Zmiany w sztabie szkoleniowym nastąpiły w momencie, gdy fińska drużyna po 12 latach przerwy powróciła na podium Pucharu Świata. W zawodach w Lahti duet fińskich skoczków, Niko Kytosaho i Antti Aalto, zajął niespodziewanie trzecie miejsce, wyprzedzając między innymi polskich medalistów olimpijskich – Kamila Stocha i Kacpra Tomasiaka. Polacy, którzy w treningach uzyskali czwarty wynik, ostatecznie uplasowali się na siódmej pozycji.
Dla Finlandii był to pierwszy pucharowy sukces od 2014 roku, postrzegany jako światełko w tunelu po latach zapaści w tej dyscyplinie. Mimo tego sukcesu, atmosfera w fińskiej kadrze daleka jest od idealnej.
Igor Medved, który pracował z fińskimi skoczkami od 2024 roku, miał ważny kontrakt przewidujący dwuletnią prolongatę. Jednak klauzula ta nie zostanie aktywowana. Powodem jest incydent z udziałem trenera podczas igrzysk olimpijskich. Słoweniec miał uczestniczyć w imprezie po zdobyciu złotego medalu przez drużynę Słowenii w konkursie mieszanym, będąc pod wpływem alkoholu.
Według doniesień fińskich mediów, Medved miał pozostać pod wpływem alkoholu przez kilka dni, a nawet przed rozpoczęciem zawodów. W wyniku skandalu został wydalony z wioski olimpijskiej, czego domagali się jego podopieczni. Trener wydał oficjalne oświadczenie, w którym przeprosił fińską reprezentację, zawodników i kibiców, życząc drużynie spokoju i skupienia na igrzyskach.
Po incydencie Medved nie pojawił się na zawodach Pucharu Świata w Bad Mitterndorf ani w Lahti. Informacja o jego zwolnieniu dotarła do niego w dniu 45. urodzin. Jak spekulują media, Słoweniec najprawdopodobniej poszuka pracy w swojej ojczyźnie. Obecnie fińską kadrą tymczasowo zarządza Lasse Moilanen.
Ta sytuacja pokazuje, że nawet w obliczu sportowych sukcesów, problemy osobiste i dyscyplinarne mogą mieć poważne konsekwencje. Dla fanów skoków narciarskich w Polsce, sukcesy fińskiej drużyny, choć cieszą z perspektywy rywalizacji, podkreślają również siłę międzynarodowej konkurencji i potrzebę ciągłego rozwoju naszych zawodników. Warto śledzić, jak zmiany w fińskiej kadrze wpłyną na przyszłe wyniki i czy Polacy będą w stanie wykorzystać ten moment na umocnienie swojej pozycji w światowym rankingu.