Ceremonia ważenia przed galą FAME MMA 30 dostarczyła wielu emocji. Zapowiadane jako jedno z bardziej sportowych starć na wydarzeniu, pojedynek Marty "Linkimaster" Linkiewicz z Izabelą Badurek nabrał rumieńców jeszcze przed wejściem do klatki. Doszło do przepychanki, a sama "Linkimaster" w późniejszym wywiadzie nie szczędziła gorzkich słów swojej przeciwniczce.
Marta Linkiewicz, jedna z największych gwiazd freak fightów, zmierzy się z Izabelą Badurek, byłą zawodniczką UFC. Choć doświadczenie Badurek może wydawać się atutem, walka zakontraktowana na zasadach K-1, gdzie kluczowe są umiejętności stójkowe, może działać na korzyść Linkiewicz, która od lat startuje w amatorskich zawodach w tej formule.
Jednak to nie sportowe aspekty zdominowały piątkową ceremonię ważenia. Izabela Badurek nie zmieściła się w limicie wagowym, przekraczając go o półtora kilograma. To wywołało ostrą reakcję Marty Linkiewicz, która w rozmowie z "MMA - bądź na bieżąco" oskarżyła rywalkę o nieprofesjonalne zachowanie, a nawet szantażowanie federacji.
Jak twierdzi "Linkimaster", Badurek miała żądać od organizatorów FAME MMA procentu z jej gaży, grożąc jednocześnie wycofaniem się z walki, jeśli nie otrzyma całej kwoty. "Karygodne" zachowanie byłej zawodniczki UFC skomentowała jako przejaw lenistwa i braku profesjonalizmu. "Ona chyba wie. No, kurde, nie bije się pierwszy raz na... Wiesz, no, można powiedzieć, że mamy tutaj zawodowe zasady walki. Nie bije się pierwszy raz. Biła się w UFC na przykład, biła się w FEN, więc wie, że jeśli nie zrobi wagi, musi oddawać procent. Więc to jej zachowanie rano było karygodne" – grzmiała Linkiewicz.
Czy napięcie między zawodniczkami przełoży się na emocje w oktagonie? Odpowiedź poznamy dziś wieczorem na gali FAME MMA 30: Icons, która odbędzie się w PreZero Arenie w Gliwicach. Na wydarzeniu zobaczymy również inne głośne nazwiska, w tym starcie Denisa Labrygi z Makhmudem Muradovem oraz Maksymiliana Wiewiórki z Alberto Simao.
Dla mieszkańców naszego regionu, gala FAME MMA 30 to kolejna okazja do śledzenia zmagań polskich influencerów i sportowców freak fightowych. Bliskość Gliwic sprawia, że wielu fanów będzie miało możliwość obejrzenia wydarzenia na żywo lub w niedalekiej odległości od miejsca zamieszkania. Napięcia między zawodniczkami, takie jak te między Linkiewicz a Badurek, zawsze podsycają zainteresowanie i generują dodatkowe emocje wśród widzów, którzy oczekują nie tylko sportowych wrażeń, ale także medialnych zwrotów akcji.