Podczas gali FAME MMA 30 Marcin Najman zadebiutował w roli komentatora, zdobywając uznanie za swój sposób prowadzenia transmisji. Jednak zanim zasiedli do mikrofonów, doszło do ostrej wymiany słów w studiu między nim a Piotrem Świerczewskim, legendą polskiej reprezentacji w piłce nożnej. Napięcie między panami dało o sobie znać również po zakończeniu gali.
Legenda reprezentacji Polski pod ostrzałem. Najman ma dość. "Klepnąć w łeb"
Piotr Świerczewski, znany jako "Świr", który sam ma za sobą debiuty w sportach walki, pojawił się w studiu FAME MMA 30. Tam doszło do konfrontacji słownej z Marcinem Najmanem. Dyskusja szybko przybrała na sile, gdy Świerczewski nawiązał do przeszłości Najmana, pytając o jego "poddania". W odpowiedzi Najman, znany jako "Cesarz", stwierdził, że on "może klepnąć tylko w głowę" i dodał: "Zawsze i wszędzie".
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, wymiana zdań nie zakończyła się na antenie. Marcin Najman postanowił skomentować całe zdarzenie na platformie X, nawiązując do incydentu z udziałem Piotra Świerczewskiego z przeszłości. "Kiedyś poszarpał pijanego sędziego i myśli, że jest kozak" – napisał Najman, publikując nagranie z ich starcia w studiu.
Wpis Najmana prawdopodobnie odnosi się do sytuacji z 2016 roku, która miała miejsce podczas turnieju charytatywnego w Dębicy. Wówczas Świerczewski wszedł w konflikt nie z sędzią, a z prezesem zespołu Polonez Wiedeń, którego oskarżył o bycie pod wpływem alkoholu. Choć obaj panowie są na sportowej "emeryturze", niewykluczone, że FAME MMA zdecyduje się na zorganizowanie pojedynku między nimi w przyszłości.