Emanuil Karalis, trenowany przez polskiego szkoleniowca Marcina Szczepańskiego, dokonał historycznego wyczynu podczas mistrzostw Grecji w skoku o tyczce, osiągając wysokość 6.17 metra. Ten wynik plasuje go wyżej w tabelach wszech czasów niż legendy tej dyscypliny, Serhija Bubkę (6.15 m) i Renauda Lavillenie (6.16 m). Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, to ogromny sukces dla młodego Greka, który od lat pozostaje w cieniu światowej gwiazdy, Armanda Duplantisa.
Karalis i Duplantis, obaj mający po 26 lat, znają się od czasów juniorskich. Choć statystyki bezpośrednich pojedynków zdecydowanie przemawiają na korzyść Szweda (39:1), ostatnie osiągnięcie Greka może zwiastować zmianę układu sił. Podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata Duplantis skoczył 6.30 m, ustanawiając rekord świata, podczas gdy Karalis zakończył rywalizację na 6.20 m, ale z gratulacjami dla kolegi.
W obecnym sezonie Karalis na krótko objął prowadzenie w światowych listach wynikiem 6.00 m, jednak szybko został wyprzedzony przez innych zawodników, w tym przez samego Duplantisa, który w Clermont-Ferrand pokonał 6.06 m. Mimo to, występ w Atenach udowodnił, że Grek jest w znakomitej formie i może stanowić realne zagrożenie dla światowej czołówki.
Sukces Karalisa jest także powodem do dumy dla jego polskiego trenera, Marcina Szczepańskiego, który prowadzi także grupę polskich tyczkarek. Jedna z nich, Zofia Gaborska, która zdobyła złoto mistrzostw Polski wynikiem 4.45 m, przyznała, że informacja o wyniku Karalisa tuż przed jej próbą na 4.40 m była dodatkową motywacją.
Ten wyczyn jest szczególnie istotny dla polskich kibiców lekkiej atletyki. Sukcesy podopiecznych polskiego trenera, zwłaszcza w tak prestiżowej dyscyplinie jak skok o tyczce, pokazują wysoki poziom polskiego szkolenia i mogą inspirować młodych sportowców w naszym regionie. Wielu mieszkańców naszego miasta interesuje się lekkoatletyką, a sukcesy polskiego trenera na arenie międzynarodowej budzą dumę i pokazują, że polscy specjaliści potrafią kształtować mistrzów.