Sebastian Fabijański, którego wielu zna przede wszystkim z emocjonujących pojedynków na galach freak fightowych, zaprezentował widzom zupełnie nowe oblicze. W minioną niedzielę zadebiutował w popularnym programie "Taniec z Gwiazdami", a jego występ wywołał spore poruszenie wśród jurorów. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, jego debiutancki taniec z partnerką Julią Suryś spotkał się z wyjątkowo pozytywnym odbiorem.
Fabijański, znany również z ról aktorskich w produkcjach takich jak "Miasto 44", "Botoks" czy "Pitbull. Niebezpieczne kobiety", a także z kariery muzycznej z płytą "Primityw", od 2020 roku jest również postacią rozpoznawalną w świecie sportów walki. Jego przygoda z Fame MMA rozpoczęła się od debiutu w oktagonie w 2023 roku. Choć jego dotychczasowe występy w klatce, naznaczone porażkami i kontuzjami, często budziły kontrowersje, teraz postanowił spróbować swoich sił w zupełnie innej dziedzinie.
W programie "Taniec z Gwiazdami" Fabijański zaprezentował cha-chę, która zachwyciła oceniających. "Wszystko jest spójne, wszystko jest wygrane, był luz" – ocenił Tomasz Wygoda. Iwona Pavlović dodała: "Dla mnie cha-cha dla gwiazdy mężczyzny jest papierem lakmusowym. Tu na parkiet wyszedł 100-procentowy facet". Para zdobyła imponującą notę 36 punktów, plasując się tuż za najlepszymi debiutantami, Magdaleną Boczarską i Jackiem Jeschke oraz Izaellą Miko i Albertem Kosińskim. Na szczęście dla widzów, w pierwszym odcinku nikt nie odpadł i wszystkie pary zobaczymy ponownie w kolejnym tygodniu.
Dla mieszkańców naszego regionu, którzy z uwagą śledzą kariery znanych postaci ze świata show-biznesu i sportu, debiut Sebastiana Fabijańskiego w "Tańcu z Gwiazdami" jest kolejnym dowodem na to, jak wszechstronne mogą być talenty. Fakt, że osoba znana z tak odmiennych środowisk, jak freak fight i aktorstwo, potrafi odnaleźć się na tanecznym parkiecie i zebrać wysokie noty, z pewnością dodaje kolorytu krajowej scenie rozrywkowej.