Erik Shoji, znany polskim kibicom siatkówki z występów w PlusLidze, dokonał coming outu w czerwcu ubiegłego roku. Amerykański libero, który od lat należy do światowej czołówki zawodników na swojej pozycji, niedawno w podcaście opowiedział o swojej decyzji i obawach związanych z reakcją w Polsce.
Powrót do coming outu
Shoji, który w 2021 roku dołączył do ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, a następnie przeniósł się do Asseco Resovii Rzeszów, przyznał, że coming out był dla niego procesem trwającym około pół roku. Decyzja ta była podyktowana troską o własne zdrowie psychiczne i potrzebą bycia w zgodzie ze sobą.
Jak podkreślił, mimo iż pochodzi z konserwatywnej rodziny, otrzymał od bliskich ogromne wsparcie i miłość. Jego ojciec zapewnił go, że nadal będzie oglądał wszystkie jego mecze.
Obawy związane z Polską
36-letni zawodnik, który od pięciu lat mieszka w naszym kraju, nie ukrywał, że przed coming outem obawiał się reakcji Polaków. Przyznał wprost: "Jeśli mam być szczery, to bałem się reakcji z Polski i niektórych osób tutaj, ponieważ wiem, że to bardziej konserwatywny kraj i są tu pewne prawa i miejsca związane z tą kwestią".
Jednocześnie Shoji zaznaczył, że w jego obecnym zespole, Asseco Resovii Rzeszów, spotkał się z pełną akceptacją ze strony sztabu szkoleniowego i kolegów. Podkreślił jednak, że taka reakcja niekoniecznie oznaczałaby to samo w innych miejscach w Polsce, dodając: "Nie spotkałem się z żadnymi negatywnymi reakcjami ani komentarzami ze strony mojego zespołu. Czy to znaczy, że każdy zespół jest taki sam? Nie".
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, obecność tak utytułowanego sportowca jak Erik Shoji w polskiej lidze siatkówki, a także jego otwartość w kwestiach osobistych, stanowi ważny sygnał dla społeczeństwa. Choć zawodnik wyraził obawy związane z konserwatywnym charakterem Polski, pozytywne doświadczenia w swoim otoczeniu sportowym pokazują, że zmiana postaw jest możliwa i że akceptacja może przeważać nad uprzedzeniami.