Poleca.to
Sport

Gwiazda Pogoni Szczecin na cenzurowanym! Trener Thomas Thomasberg podjął surową decyzję

Benjamin Mendy, gwiazda Pogoni Szczecin, został ukarany przez trenera Thomasa Thomasberga i wykluczony ze składu meczowego. Powodem spóźnienie na trening. Jak podaje poleca.to, sytuacja ta, mimo zwycięstwa drużyny, budzi pewne kontrowersje.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Gwiazda Pogoni Szczecin na cenzurowanym! Trener Thomas Thomasberg podjął surową decyzję

Wielkie emocje towarzyszyły ostatniemu meczowi Pogoni Szczecin z Koroną Kielce, który zakończył się zwycięstwem "Portowców" 2:1 po golu w doliczonym czasie gry. Bohaterem spotkania był Jose Pozo, zdobywca obu bramek dla gospodarzy. Jednak nie wszyscy zawodnicy szczecińskiej drużyny mogli cieszyć się z wygranej. Jak się okazało, trener Thomas Thomasberg zdecydował się ukarać jednego z piłkarzy, wykluczając go ze składu meczowego.

Szczegóły dyscyplinarnego zawieszenia Benjamina Mendy'ego

Ku zaskoczeniu wielu obserwatorów, w kadrze meczowej na starcie z Koroną Kielce zabrakło miejsca dla sprowadzonego latem Benjamina Mendy'ego. Były zawodnik Manchesteru City, mimo iż nie zawsze jest podstawowym graczem, wcześniej pojawiał się na boisku przez cztery kolejne spotkania. Tym razem jednak Francuz został odesłany na trybuny.

Sytuację wyjaśnił sam szkoleniowiec Pogoni, Thomas Thomasberg, w rozmowie z CANAL+. Jak ujawnił, decyzja o wykluczeniu Mendy'ego z kadry była karą za spóźnienie na trening. "Dla mnie to normalne, że w takiej sytuacji musiał znaleźć się poza składem" – stwierdził trener.

Mendy, którego wartość rynkowa w przeszłości sięgała nawet 45 milionów euro, rozegrał w tym sezonie siedem meczów dla Pogoni Szczecin, spędzając na boisku łącznie 257 minut. Obecnie nic nie wskazuje na to, aby klub miał przedłużyć z nim umowę, która wygasa z końcem czerwca.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, mimo zwycięstwa i trzech punktów zdobytych w dramatycznych okolicznościach, cała sytuacja z Benjaminem Mendym rzuca cień na nastroje w drużynie. Warto przypomnieć, że mecz z Koroną Kielce był naznaczony również kuriozalnym błędem bramkarza "Portowców", Valentina Cojocaru, który niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki, co pozwoliło Koronie na objęcie prowadzenia.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości

Przeglądaj wiadomości