Mimo ambitnej postawy i walki do ostatnich minut, piłkarze Rakowa Częstochowa nie zdołali odwrócić losów dwumeczu z włoską Fiorentiną w ramach 1/8 finału Ligi Konferencji Europy. Ostatecznie rywale triumfowali 2:1 w Sosnowcu, co po wcześniejszym remisie 2:2 oznaczało porażkę 4:2 w całym starciu. Bramka stracona w ostatniej akcji spotkania wywołała zrozumiałe rozgoryczenie, ale także dumę z postawy zespołu.
Po zakończeniu meczu emocje wziął górę Oskar Repka, jeden z najbardziej wyróżniających się zawodników Rakowa. W rozmowie z mediami, piłkarz nie ukrywał żalu po porażce, ale jednocześnie wyraził zadowolenie z walki, jaką jego drużyna stoczyła z silniejszym przeciwnikiem. Repka poruszył jednak również kwestię, która od dawna budzi emocje w Częstochowie – potrzebę budowy nowoczesnego stadionu. Jego słowa można odczytać jako wyraźny apel do decydentów.
Jak powiedział Oskar Repka w wywiadzie dla Polsatu Sport: "Na pewno szkoda, że w pierwszej połowie nie strzeliliśmy tej bramki i nie pokazaliśmy tej dominacji, bo jednak przeważaliśmy. Ta kropka nad i by się przydała już w pierwszej połowie. Przeciwnik miał dużo jakości i trzeba się było tego spodziewać. Boli to bardzo, ale walczyliśmy i jesteśmy z siebie zadowoleni. To boli, to oczywiście zawsze chce się wygrywać."
Pomocnik Rakowa podkreślił, że zespół wciąż ma wiele do zaoferowania w obecnym sezonie, rywalizując w Ekstraklasie i Pucharze Polski. Wyraził jednak nadzieję na to, że w przyszłości klub będzie mógł gościć europejskie potęgi na własnym, nowym obiekcie, zamiast rozgrywać mecze na wyjazdowych stadionach. Jak dodał: "Skupimy się na tym, żeby na jeszcze lepsze drużyny trafić w przyszłym roku i żeby do nas, do Częstochowy może przyjeżdżały takie drużyny."
Obecnie Raków, ze względu na wymogi licencyjne UEFA, musi rozgrywać ważne mecze europejskich pucharów na stadionie ArcelorMittal Park w Sosnowcu. To niewątpliwie strata dla klubu i dla samych kibiców, czego dowodem była pełna widownia podczas spotkania z Fiorentiną. Problem budowy nowego stadionu dla Rakowa w Częstochowie jest tematem dyskusji od lat, a zapowiedzi prezydenta miasta Krzysztofa Matyjaszczyka dotyczące potencjalnej lokalizacji obiektu wciąż nie przekładają się na konkretne działania w tempie oczekiwanym przez klub.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, sytuacja ta jest frustrująca dla zawodników i zarządu klubu, którzy pragną rozwijać Raków na wszystkich płaszczyznach, w tym infrastrukturalnej. Potrzeba nowoczesnego stadionu w Częstochowie jest kluczowa dla dalszego rozwoju klubu i jego aspiracji do regularnego rywalizowania na europejskiej arenie.