Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to... Bayern Monachium jest na najlepszej drodze do zdobycia mistrzostwa Niemiec, a jednym z głównych bohaterów tego sezonu jest bez wątpienia Harry Kane. Angielski napastnik nie tylko błyszczy formą, ale także śrubuje swój indywidualny dorobek bramkowy, zbliżając się do legendarnego rekordu Roberta Lewandowskiego.
W obecnych rozgrywkach Kane prezentuje fenomenalną skuteczność. We wszystkich rozgrywkach wystąpił w 39 spotkaniach, zdobywając 47 bramek i notując pięć asyst. Szczególnie imponująco wygląda jego bilans w Bundeslidze, gdzie przed 27. kolejką miał na koncie 30 goli w 25 meczach. Brytyjczyk otwarcie mówi o swoim celu – pobiciu rekordu 41 bramek ustanowionego przez Roberta Lewandowskiego.
W ostatnim meczu 27. kolejki Bundesligi, przeciwko Unionowi Berlin, Harry Kane ponownie wpisał się na listę strzelców. Choć pierwsze minuty spotkania nie były łatwe, to po golu Michaela Olise w 43. minucie, Bawarczycy przejęli inicjatywę. Już w 49. minucie Bayern prowadził 3:0, a jedną z bramek zdobył właśnie Kane. Był to jego 31. ligowy gol w tym sezonie.
Do końca sezonu pozostało siedem kolejek, a Kane potrzebuje jeszcze 10 trafień, aby wyrównać osiągnięcie Polaka. Wraz ze zmniejszającą się presją związaną z walką o mistrzostwo, Bayern może pozwolić sobie na większą swobodę gry, co z pewnością pomoże Kane'owi w jego dążeniu do pobicia rekordu.
Analiza dla mieszkańców: Dla kibiców piłkarskich w Polsce, rywalizacja o rekord Bundesligi między Harrym Kane'em a Robertem Lewandowskim jest niezwykle emocjonująca. Wielu Polaków śledzi zmagania niemieckiej ligi, a polski napastnik od lat stanowi wzór do naśladowania. Sukces Kane'a w pobiciu tego rekordu jest tematem, który z pewnością wywoła dyskusje i kolejne porównania.