Po emocjach związanych z igrzyskami olimpijskimi, świat sportu wraca do rywalizacji w Pucharze Świata. Weekend zmagań w kombinacji norweskiej jest jednak wyjątkowy, ponieważ zawodnicy po raz pierwszy oficjalnie rywalizują na obiekcie do lotów narciarskich w Bad Mitterndorf (HS 235).
Na skoczni Kulm, obok skoczków narciarskich, swoje umiejętności prezentują również kombinatorzy norwescy. Dla tych drugich jest to historyczna chwila – po raz pierwszy mają okazję walczyć na tak dużym obiekcie, co naturalnie wiąże się z możliwością ustanowienia nowych rekordów życiowych.
Francuz Marco Heinis podczas serii próbnej osiągnął imponującą odległość 225,5 metra. Jeszcze lepiej zaprezentował się w serii oficjalnej, szybując na odległość 233,5 metra. Ten skok nie tylko zapewnił mu wysoką pozycję przed częścią biegową, ale także ustanowił nowy rekord Francji, przebijając dotychczasowy wynik Vincenta Descombes Sevoie z 2016 roku (230,5 m).
Lider Pucharu Świata, Johannes Lamparter, poszybował jeszcze dalej, osiągając 236,5 metra. Mimo konieczności ratowania się podpórką przy lądowaniu, zapewniło mu to prowadzenie na półmetku rywalizacji. Warto zaznaczyć, że skoczkowie narciarscy startują z niższych belek.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, zawody na obiekcie Kulm w Bad Mitterndorf, w tym historyczne loty kombinatorów norweskich, potrwają jeszcze w sobotę. Wyniki osiągane przez dwuboistów na tej skoczni z pewnością będą analizowane przez pryzmat rozwoju tej dyscypliny sportu.