Władimir Semirunnij przeszedł do historii polskiego sportu, zdobywając brązowy medal na wielobojowych mistrzostwach świata w łyżwiarstwie szybkim. Zawody, które odbyły się na legendarnym torze Thialf w Heerenveen, zakończyły sezon 2025/26. 23-letni łyżwiarz, urodzony w Jekaterynburgu, wywalczył historyczny medal dla Polski, co jest jego największym indywidualnym osiągnięciem w karierze.
Semirunnij, który jest również wicemistrzem olimpijskim z Mediolanu, walczył o podium do ostatnich metrów. Po przejeździe na dystansie 10 000 metrów zajmował drugie miejsce, ale ostatecznie uplasował się na trzeciej pozycji, co zapewniło mu brązowy krążek. W trakcie mistrzostw Polak pobił również rekord Polski w wieloboju, osiągając wynik 146.243.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, sam zawodnik przyznał, że czuje się zmęczony, ale bardzo dobrze przygotowany do zawodów. "Wiem teraz, nad czym pracować w technice, ale o tym porozmawiam już z trenerem" – powiedział tuż po zawodach. Semirunnij, który ma już na koncie medale z najważniejszych imprez w Europie i na świecie, zapowiedział, że to jeszcze nie koniec jego sukcesów. "Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie nadrobię" – stwierdził, nawiązując do brakującego mu medalu z Pucharu Świata.
Sukces Władimira Semirunnija to bez wątpienia fantastyczna wiadomość dla wszystkich polskich fanów sportów zimowych. Zdobycie medalu na mistrzostwach świata, zwłaszcza na tak prestiżowym obiekcie jak Thialf, jest ogromnym osiągnięciem i potwierdzeniem jego światowej klasy. Dla mieszkańców naszego regionu, którzy często śledzą losy polskich sportowców, jest to powód do dumy i inspiracji. Zapowiedź dalszych sukcesów z pewnością podsyca apetyty na kolejne emocjonujące występy w przyszłym sezonie, w tym na Puchar Świata, który jest celem zawodnika.