Siatkarze PGE Projektu Warszawa po dramatycznym dwumeczu pokonali włoski Itas Trentino i awansowali do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W kolejnej fazie rozgrywek czeka ich polska rywalizacja z Bogdanką LUK Lublin. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, jeśli Asseco Resovia Rzeszów również zapewni sobie awans, polska siatkówka zapisze się w historii europejskich pucharów.
Warszawianie zgotowali kibicom prawdziwy rollercoaster emocji, odrabiając straty z pierwszego spotkania i potrzebując aż sześciu setów, by pokonać rywali. To drugie z rzędu takie osiągnięcie dla PGE Projektu, który drugi rok z rzędu znalazł się w najlepszej ósemce Ligi Mistrzów, tym razem w znacznie bardziej dramatycznych okolicznościach. Choć drużyna nie ma chwili wytchnienia przed ligowymi zmaganiami, zwycięstwo to buduje pewność siebie.
Prezes klubu, Piotr Gacek, podkreśla, jak ważne są takie mecze dla morale zespołu: "Takie mecze nie tylko dają awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzów, ale dają dużą pewność siebie przed najważniejszymi meczami, które czekają nas również w Polskiej Lidze Siatkówki. Jestem z tego bardzo dumny, szczęśliwy. Dużo emocji ten sezon generuje, i te wygrane, i te przegrane."
Rywalizacja w ćwierćfinale z Bogdanką LUK Lublin, mistrzami Polski z Wilfredo Leonem w składzie, zapowiada się pasjonująco. Bogdanka LUK awansowała bezpośrednio do najlepszej ósemki, podczas gdy PGE Projekt musiał walczyć o to w barażach. Zawirowania w stołecznym klubie, w tym zmiana trenera, tylko dodają dramaturgii tej sytuacji.
Jednak to nie koniec potencjalnych polskich akcentów w czołówce. Asseco Resovia Rzeszów ma szansę dołączyć do pozostałych polskich drużyn. Po wygraniu pierwszego meczu u siebie 3:0 z belgijskim Knack Roeselare, Rzeszowianie potrzebują jedynie dwóch wygranych setów w rewanżu, aby zapewnić sobie miejsce w ćwierćfinale. Kapitan Resovii, Marcin Janusz, podkreśla: "Wiemy, że jesteśmy w dobrej formie i rzucimy wszystko, co mamy."
Jeśli Asseco Resovia Rzeszów zwycięży, Polska będzie miała aż cztery drużyny w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. To byłby historyczny wynik, którego żadna inna europejska federacja jeszcze nie osiągnęła. Obecnie w czołowej ósemce znajdują się dwie drużyny z Włoch, jedna z Turcji i jedna z Hiszpanii.
Sukces polskich klubów w Lidze Mistrzów pokazuje siłę Polskiej Ligi Siatkówki. Wielu mieszkańców naszego regionu śledzi zmagania swoich drużyn, a potencjalne polskie derby w ćwierćfinale z pewnością dostarczą wielu emocji i podniosą prestiż rozgrywek.