Natalia Bukowiecka, jedna z faworytek Halowych Mistrzostw Świata w Toruniu, pewnie awansowała do wieczornego półfinału biegu na 400 metrów. Niestety, dla Justyny Święty-Ersetic ten etap rywalizacji okazał się finałowym przystankiem w konkurencji indywidualnej.
Bukowiecka, dla której start w Toruniu jest trzecim w tym sezonie halowym, przystąpiła do zmagań z jasnym celem – walki o medal i ewentualnego pobiacia rekordu Polski. W eliminacjach skupiła się na spokojnym pokonaniu dystansu, co pozwoliło jej na bezproblemowy awans do kolejnej rundy. Rywalizacja w finale ma jednak przebiegać według nowych, zaskakujących zasad, gdzie liczyć się będą czasy z dwóch serii, co może przynieść niespodzianki.
Zupełnie inne zadanie stało przed Justyną Święty-Ersetic. Doświadczona zawodniczka, dla której to już siódme mistrzostwa świata w hali, miała znacznie trudniejsze zadanie. W swojej serii eliminacyjnej musiała zmierzyć się z mocnymi rywalkami, między innymi z młodą Czeszką Lurdés Glorią Manuel. Mimo walki, czas uzyskany przez Polkę okazał się niewystarczający do awansu do półfinału. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Święty-Ersetic będzie mogła teraz skupić się wyłącznie na biegach sztafetowych.
W eliminacjach na dystansie 400 metrów widzieliśmy emocjonującą rywalizację. Wśród zawodniczek, które zaprezentowały się znakomicie, znalazła się Holenderka Lieke Klaver, która pobiegła bardzo swobodnie, uzyskując czas 51.48 s. Z kolei Amerykanka Rossey Effiong, mimo prowadzenia przez większość dystansu, spadła na trzecią pozycję, co ostatecznie nie zapewniło jej awansu. Natalia Bukowiecka, startując z czwartej serii, objęła prowadzenie na wczesnym etapie biegu i kontrolowała sytuację, uzyskując czas 51.60 s. Jej rywalki, Hiszpanka Paula Sevilla i Amerykanka Bailey Lear, również uzyskały wyniki pozwalające na awans.
Justyna Święty-Ersetic, startująca w szóstej serii, zmierzyła się między innymi z Czeszką Manuel, która wygrała tę serię z czasem 51.08 s, oraz Kenijką Mercy Oketch. Polka uzyskała czas 52.15 s, co niestety było o trzy dziesiąte sekundy za wolne od kwalifikującego czasu. Tym samym, doświadczona zawodniczka zakończyła swój indywidualny występ na tych mistrzostwach.
Jak ważna jest dyspozycja dnia i umiejętność rozłożenia sił, pokazała wypowiedź Małgorzaty Hołub-Kowalik w studiu TVP Sport, która podkreślała konieczność mądrego biegania w eliminacjach. Dla mieszkańców naszego regionu, sukcesy lekkoatletów podczas tak prestiżowych zawodów są powodem do dumy i budują sportową tożsamość. Wiele osób śledzi zmagania polskich reprezentantów, kibicując im z całego serca.
Wieczorne półfinały biegu na 400 metrów rozpoczną się o godzinie 19:42.