Iga Świątek zakończyła swój udział w prestiżowym turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Polska tenisistka po zaciętym, trzysetowym meczu musiała uznać wyższość Ukrainki Eliny Switoliny. Choć Polka walczyła do końca, eksperci zwrócili uwagę na momenty słabszej gry i brak stabilności.
Wcześniejsze rundy turnieju w Indian Wells układały się dla Świątek pomyślnie. Po zwycięstwach nad Kaylą Day, Marią Sakkari i Karoliną Muchovą, w ćwierćfinale zmierzyła się z rozstawioną z numerem dziewiątym Eliną Switoliną. Mimo ambitnej postawy, Polka uległa Ukraince 6:2, 4:6, 6:4, co oznaczało pożegnanie z marzeniami o kolejnym półfinale w tej imprezie.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, po zakończeniu spotkania eksperci tenisowi nie szczędzili gorzkich słów na temat gry Polki. Adam Romer z magazynu Tenisklub zauważył brak stabilności i rytmu w grze, wskazując, że ćwierćfinałowy mecz nie stał na tak wysokim poziomie jak poprzednie. Podkreślił, że po dobrym spotkaniu z Muchovą, w grze przeciwko Switolinie zabrakło płynności i konsekwencji.
Maciej Zaręba z Canal+ zwrócił uwagę na statystyki, podając, że Iga popełniła aż 72 błędy – 42 niewymuszone i 30 wymuszonych. „Bez rytmu, bez spokoju, bez wyrachowania. Jak to wytłumaczyć po dobrym spotkaniu z Muchovą? To nie jest logiczna gra...” – skomentował.
Z kolei Maciej Łuczak, również z Canal+, przywołał niepokojącą statystykę dotyczącą meczów trzysetowych. Bilans ostatnich dziewięciu takich pojedynków Igi Świątek to zaledwie trzy wygrane i aż sześć porażek. Łuczak zaznaczył, że „najlepsza Iga” to była tenisistka, którą „bardzo trudno było złamać” i która potrafiła wygrywać mecze „na styku”.
Redakcja poleca.to donosi, że również komentujący z perspektywy kibica serwis „Z kortu – informacje tenisowe” zwrócił uwagę na lepsze wytrzymanie końcówki meczu przez Ukrainkę. Mimo że po słabszym początku Polka miała szansę na pierwszy półfinał w sezonie, ostatecznie nie udało się jej przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.
Wynik Igi Świątek w turnieju WTA 1000 w Indian Wells jest bolesnym rozczarowaniem, zwłaszcza biorąc pod uwagę jej dotychczasowe sukcesy w tym cyklu. Brak stabilności i powtarzające się problemy w decydujących momentach trzysetowych batalii to sygnały, na które z pewnością zwróci uwagę sztab szkoleniowy Polki. Mieszkańcy Polski, śledzący karierę swojej tenisowej idolki, z pewnością liczą na szybkie wyciągnięcie wniosków i powrót do formy, która pozwoli jej rywalizować o najwyższe laury w kolejnych turniejach, takich jak nadchodzący Miami Open.