Poleca.to
Sport

Iga Świątek przed startem w Indian Wells: "Nie wiem dlaczego..."

Iga Świątek przed startem turnieju WTA 1000 w Indian Wells podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat początku sezonu i presji. Polka, dwukrotna zwyciężczyni imprezy, wyraziła zadowolenie z powrotu do Kalifornii, ale przyznała, że wyniki nie zawsze były zgodne z jej oczekiwaniami.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Iga Świątek przed startem w Indian Wells: "Nie wiem dlaczego..."

Iga Świątek, światowa numer dwa w tenisie, przygotowuje się do rozpoczęcia zmagań w prestiżowym turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Polka, która jest dwukrotną triumfatorką tej imprezy (2022, 2024), a także dwukrotną finalistką (2021, 2023), wyraziła radość z powrotu do Kalifornii. „Cudownie tu być. Naprawdę lubię to miejsce. Zawsze dobrze się tutaj bawimy jako zespół. Cieszę się, że wróciłam” – powiedziała na konferencji prasowej poprzedzającej start turnieju.

Świątek, rozstawiona z numerem drugim, rozpocznie swój udział w drugiej rundzie, mierząc się z Francescą Jones lub kwalifikantką Kaylą Day. Potencjalne starcia w kolejnych fazach to m.in. Maria Sakkari, Karolina Muchova czy Qinwen Zheng. Jak podkreśliła, ostatnie dwa miesiące sezonu nie przyniosły rezultatów, jakich oczekiwała, często odpadając w ćwierćfinałach. „Wyniki na pewno nie były takie, jakich sobie bym życzyła, bo w większości turniejów odpadałam w okolicach ćwierćfinału. Wspaniale byłoby to poprawić, ale to oczywiście tenis i wpływ na to ma wiele różnych czynników” – przyznała.

Polka odniosła się również do swoich występów, w tym porażki z Jeleną Rybakiną w ćwierćfinale Australian Open. „Ten pierwszy miesiąc był dość intensywny. Wygrana w United Cup, a potem Australian Open. Trudny turniej, gdzie wiele się dzieje. Przegrałam z Jeleną, ale ona wygrała cały turniej. Często w Melbourne taka sytuacja mi się przytrafia. Nie wiem dlaczego” – wyznała.

Podczas konferencji prasowej Iga Świątek poruszyła także kwestię presji związanej z oczekiwaniami. „Bardzo czekam na kolejne mecze, żeby poprawić jeszcze kilka rzeczy. Nie nakładam jednak na siebie zbyt dużej presji. Czuję, że mogę obniżyć swoje oczekiwania, aby skupić się na swojej pracy. Zobaczymy, jak to będzie wyglądać” – dodała.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, pierwszy mecz Igi Świątek w turnieju w Indian Wells zaplanowano na sobotę. Wielu mieszkańców naszego regionu śledzi karierę polskiej tenisistki z wielkim zainteresowaniem, kibicując jej sukcesom na światowych kortach. Jej postawa i podejście do rywalizacji stanowią inspirację dla młodych sportowców.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości