Już wkrótce rozpocznie się tegoroczna edycja prestiżowego turnieju tenisowego WTA 1000 w kalifornijskim Indian Wells. Do rywalizacji powróci Iga Świątek, dwukrotna triumfatorka tej imprezy, która nie brała udziału w niedawnych zmaganiach w Dubaju. Ostatnim turniejem, w którym Polka wystąpiła, była impreza w Dosze, gdzie zakończyła swój udział na etapie ćwierćfinału, ulegając Marii Sakkari.
Iga Świątek ma na swoim koncie już dwa zwycięstwa w Indian Wells – w latach 2022 i 2024. Teraz jej celem jest kolejne trofeum. We wtorek, tuż po północy czasu polskiego, odbyło się losowanie drabinki turniejowej, które wyznaczyło potencjalną ścieżkę Polki do finału. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, pierwszą rywalką naszej tenisistki będzie Francesca Jones lub zawodniczka z eliminacji. W trzeciej rundzie może dojść do rewanżowego pojedynku z Marią Sakkari, a wśród potencjalnych przeciwniczek w 1/8 finału wymieniane są także Warwara Graczowa i Lilli Tagger. W ćwiartce drabinki, do której trafiła Iga Świątek, znajdują się również Mirra Andriejewa i Elina Switolina. Według analizy Mateusza Stańczyka z Interii, najwcześniejszym możliwym rywalem w półfinale dla Polki jest Jelena Rybakina, Jessica Pegula, Belinda Bencic lub Madison Keys.
Tymczasem portal Puntodebreak.com, analizując pary turniejowe, wytypował niespodziewaną faworytkę do końcowego triumfu. Redakcja ta obwieściła: „Wszyscy chcą korony Andriejewej”, wskazując na możliwy sukces broniącej tytułu Mirry Andriejewej, która w ubiegłym roku pokonała Igę Świątek w półfinale. Portal sugeruje, że to właśnie ćwiartka drabinki Rosjanki, a nie Polki, powinna być określana jako kluczowa, choć podkreśla się, że od Igi Świątek również można oczekiwać doskonałej gry.
Puntodebreak.com zaznacza, że Andriejewa, broniąc tytułu, musi być uważna od samego początku turnieju. Wskazuje także na potencjalne trudności ze strony Eliny Switoliny i Karoliny Muchovej. Jednocześnie serwis przyznaje: „Iga Świątek wygrała tutaj już w 2022 i 2024 roku, więc zakładamy, że zajdzie daleko w drabince”. Wzmiankowana jest także możliwość udziału Marii Sakkari, a wśród „tenisowych romantyków” pojawia się nazwisko Lili Tagger.
Co ciekawe, WTA również dostrzega potencjalny, ćwierćfinałowy pojedynek Igi Świątek z Mirrą Andriejewą, zapowiadając go jako okazję do rewanżu dla naszej tenisistki.
Dla mieszkańców Polski, sukcesy Igi Świątek na światowych kortach są powodem do dumy i inspiracji. Każdy jej występ w prestiżowych turniejach przyciąga uwagę i buduje zainteresowanie tenisem. Analizy dotyczące jej potencjalnych rywalek i szans na zwycięstwo są śledzone z uwagą przez fanów, podkreślając znaczenie tenisa w polskim krajobrazie sportowym.