Iga Świątek oficjalnie potwierdziła rozstanie z Wimem Fissette. Belgijski szkoleniowiec przez ostatni sezon wspierał polską tenisistkę, a ich współpraca zaowocowała m.in. historycznym zwycięstwem na Wimbledonie. Po trudnym początku obecnego sezonu, obie strony zdecydowały się podążyć własnymi ścieżkami.
„Czasami życie i sport przynoszą takie momenty... Miami nie było dla mnie łatwe. Czuję rozczarowanie, zawód, oczywiście poczucie niedosytu i odpowiedzialność za to co się wydarzyło na korcie. Mam też sporo ważnych wniosków, z którymi idę dalej i myślę, że to bardzo ludzkie” – napisała Iga Świątek w oficjalnym oświadczeniu, odnosząc się do ostatnich wyników.
„Jednocześnie, po wielu miesiącach wspólnej pracy z trenerem Wimem Fissette podjęłam decyzję o tym, że pójdę inną drogą. To był intensywny czas pełen wyzwań i wielu ważnych doświadczeń. Jestem wdzięczna za jego wsparcie, doświadczenie i wszystko, co razem osiągnęliśmy – w tym spełnienie jednego z moich największych sportowych marzeń” – dodała trzecia rakieta świata, podkreślając owocność współpracy.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, w dalszej części komunikatu Iga Świątek podziękowała swojemu dotychczasowemu trenerowi i zaznaczyła, że reszta jej zespołu pozostaje bez zmian. To właśnie ta informacja wywołała lawinę spekulacji, a w sieci od dłuższego czasu pojawiały się plotki o możliwym angażu Piotra Woźniackiego, ojca i wieloletniego trenera Caroline Wozniacki.
Sztab Igi Świątek postanowił jednak zdementować te doniesienia. Cytowana przez „Przegląd Sportowy” Daria Sulgostowska, szefowa PR teamu polskiej tenisistki, zaprzeczyła informacjom o potencjalnej współpracy z Piotrem Woźniackim. „Rozstanie z trenerem Wimem Fissette zostało już zakomunikowane przez samą Igę i jest to jedyna potwierdzona informacja w tym zakresie. W odniesieniu do pojawiających się w zagranicznych mediach doniesień o rzekomej współpracy z Piotrem Woźniackim — wszelkie informacje o nazwiskach to wyłącznie spekulacje medialne, które nie mają żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości” – wyjaśniła.
Sulgostowska dodała również: „Decyzje personalne będzie jak zawsze komunikowała sama Iga w odpowiednim czasie”. Oznacza to, że na oficjalne ogłoszenie nowego szkoleniowca polskiej tenisistki będziemy musieli jeszcze poczekać. Przed Igą Świątek intensywny okres przygotowań do sezonu gry na kortach ziemnych, który tradycyjnie jest dla niej najbardziej udany.