Jagiellonia Białystok, mimo porażki 0:3 w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Konferencji Europy z Fiorentiną, pokazała niezwykłą wolę walki podczas rewanżowego spotkania we Florencji. Ekipa Adriana Siemieńca zdołała odrobić straty i doprowadzić do dogrywki, jednak ostatecznie uległa włoskiemu zespołowi w klasyfikacji dwumeczu.
Po emocjonującym starciu, które zakończyło się wynikiem 5:4 dla Fiorentiny w dwumeczu, trener Jagiellonii, Adrian Siemieniec, podzielił się swoimi refleksjami. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, szkoleniowiec podkreślił dumę z postawy swoich podopiecznych i fakt, że nie mają oni czego się wstydzić po tak ambitnej postawie na europejskiej arenie.
Siemieniec, odnosząc się do swoich wcześniejszych słów, wyraził nadzieję, że to nie jego nazwisko, ale cała drużyna Jagiellonii zostanie zapamiętana przez Fiorentinę i kibiców. Przyznał, że mimo zakończenia europejskiej przygody w tym sezonie, zespół pokazał charakter godny uznania.
W szatni, tuż po ostatnim gwizdku, trener przekazał swoim zawodnikom słowa pełne uznania. "Jestem dumny z tego zespołu. Po meczu powiedziałem w szatni piłkarzom, że jestem z nich dumny, że jestem wdzięczny, że mogę być ich trenerem" – zdradził Siemieniec.
Dla Jagiellonii Białystok najbliższym wyzwaniem będzie powrót na ligowe boiska. Już w niedzielę, 1 marca, drużyna zmierzy się u siebie z Legią Warszawa w ramach 23. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Mecz rozpocznie się o godzinie 14:45.