Jagiellonia Białystok zaliczyła kolejną wpadkę, tym razem przegrywając na własnym stadionie 1:2 z Piastem Gliwice. Mimo ambitnej postawy w końcówce spotkania, gospodarzom nie udało się odwrócić losów meczu, co oznacza przedłużenie fatalnej passy bez zwycięstwa w PKO BP Ekstraklasie.
Po zaskakującej porażce 0:3 z Lechią Gdańsk, Jagiellonia Białystok liczyła na rehabilitację w starciu z Piastem Gliwice. Spotkanie, które miało być okazją do powrotu na zwycięską ścieżkę, okazało się jednak kolejnym rozczarowaniem dla podopiecznych Adriana Siemieńca. Do 82. minuty białostoczanie przegrywali 0:2, a honorowe trafienie Jesusa Imaz w końcówce meczu było jedynie otarciem łez.
Mecz rozpoczął się od ataków pozycyjnych. W 9. minucie Kajetan Szmyt zanotował groźne dośrodkowanie, po którym Bartłomiej Wdowik wpisał piłkę do siatki, jednak gol nie został uznany z powodu spalonego.
Pierwszy celny strzał padł w 21. minucie, kiedy to Hugo Vallejo, po podaniu od Lokilo, umieścił piłkę w bramce Jagiellonii, otwierając wynik spotkania.
Radość Jagiellonii z trafienia, które miało nastąpić wkrótce potem, została przerwana przez analizę VAR. Asystujący przy bramce Drachala zawodnik, tym razem Wdowik, znajdował się na pozycji spalonej.
Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Piasta Gliwice 1:0.
Po zmianie stron Piast Gliwice nie pozwolił Jagiellonii na zdominowanie gry. W 67. minucie Hugo Vallejo, po świetnej akcji indywidualnej z lewej strony boiska, pokonał bramkarza Jagiellonii, podwyższając wynik na 2:0.
W 82. minucie Jesus Imaz zdobył kontaktowego gola dla Jagiellonii, strzelając zza pola karnego. Piłka po jego strzale odbiła się od słupka i wpadła do bramki.
Mimo czterech doliczonych minut, Jagiellonii nie udało się wyrównać. Ostatecznie Jagiellonia Białystok przegrała z Piastem Gliwice 1:2, notując piąty ligowy mecz z rzędu bez zwycięstwa (trzy remisy, dwie porażki).
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, ta seria bez wygranej z pewnością niepokoi kibiców Jagiellonii. Po odpadnięciu z europejskich pucharów, drużyna wciąż szuka swojej tożsamości i stabilnej formy w lidze. Bezpośredni wpływ na nastroje w mieście i oczekiwania wobec zespołu ma każdy kolejny wynik, a seria bez zwycięstwa może wpłynąć na morale zawodników i presję otoczenia.
Piast Gliwice dzięki tej wygranej nieco odetchnął od strefy spadkowej, jednak dolne rejony tabeli nadal prezentują duży ścisk.