W emocjonującym, zaległym spotkaniu 16. kolejki PKO BP Ekstraklasy, Jagiellonia Białystok pokonała GKS Katowice 2:1. Mimo zwycięstwa, "Duma Podlasia" nie zdołała objąć prowadzenia w ligowej tabeli, tracąc do lidera minimalną różnicę bramek.
Spotkanie rozpoczęło się od spokojnej gry obu drużyn, jednak z czasem inicjatywę przejęli gospodarze. Już w 11. minucie Alex Pozo głową skierował piłkę do siatki po dośrodkowaniu Bartosza Wdowika, otwierając wynik meczu. Chwilę później Dawid Mazurek trafił w słupek, a Jagiellonia kontrolowała przebieg gry. Tuż przed przerwą, w 45. minucie, Taras Romanczuk dobił piłkę po wcześniejszym strzale Afimico Pululu i wybiciu jej z linii bramkowej przez Lukasa Klemenza, podwyższając prowadzenie na 2:0.
Po zmianie stron GKS Katowice próbował odrobić straty. W 82. minucie Erik Jirka zdobył kontaktową bramkę, strzelając z dystansu. Mimo zaciętej końcówki i próby wyrównania Marcina Wasielewskiego w doliczonym czasie gry, wynik 2:1 utrzymał się do końca. Zwycięstwo zapewniło Jagiellonii trzy punkty, ale niewystarczające, by wyprzedzić lidera tabeli.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, to zwycięstwo jest kluczowe dla utrzymania wysokiej pozycji Jagiellonii w walce o mistrzostwo Polski. Bliskość podium z pewnością podgrzewa atmosferę w Białymstoku i mobilizuje drużynę do dalszej walki w nadchodzących kolejkach. Wielu mieszkańców naszego regionu śledzi zmagania "Jagi" z ogromnym zainteresowaniem, licząc na historyczny sukces.
W najbliższą sobotę, 21 marca, Jagiellonia Białystok zmierzy się u siebie z Wisłą Płock, natomiast GKS Katowice zagra na wyjeździe z Cracovią.