Jakub Szymański przeszedł do historii polskiej lekkoatletyki, zdobywając złoty medal na dystansie 60 metrów przez płotki podczas halowych mistrzostw świata. Polak, który był niepokonany przez cały sezon, udowodnił swoją dominację w finale, pokonując groźnych rywali.
Wcześniej w tym samym dniu, polscy kibice cieszyli się z brązowego medalu sztafety mieszanej na 400 metrów oraz srebrnego krążka Natalii Bukowieckiej na tym samym dystansie. Jednak to złoto Szymańskiego było najbardziej wyczekiwanym sukcesem.
Choć faworytem finału był Amerykanin Trey Cunningham, który w półfinale osiągnął imponujący czas 7.35 sekundy, Jakub Szymański pokazał hart ducha i umiejętności. Już w połowie dystansu dogonił Amerykanina, a następnie wyprzedził go, sięgając po upragnione mistrzostwo świata. Nie musiał przy tym bić rekordu Polski, choć wcześniej w tym sezonie ustanowił taki rezultat.
Trzy tygodnie przed finałem, podczas mistrzostw Polski, Szymański uzyskał czas 7.40 sekundy. Niedługo potem, w Berlinie, poprawił ten wynik na 7.37 sekundy, wyrównując osiągnięcia Dylana Bearda i wspomnianego Treya Cunninghama.
Półfinałowe biegi wniosły jednak pewne zmiany w układzie sił. Cunningham zaprezentował znakomitą formę, co mogło wywołać presję. Szymański jednak podkreślił, że finał rządzi się swoimi prawami i był mentalnie przygotowany na rywalizację.
Dodatkowym osłabieniem dla konkurencji była kontuzja Dylana Bearda, który musiał wycofać się z rywalizacji o medale, mimo awansu do finału.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, przed finałem Szymański miał zapisać na karteczce swój docelowy czas – 7.34 sekundy. Choć reakcja na starcie nie była najlepsza (0.162 s), Polak szybko odrobił straty. Na dwa płotki przed metą objął minimalne prowadzenie, którego nie oddał już do końca. Zwycięstwo przyszło z czasem 7.40 sekundy.
Trey Cunningham ostatecznie musiał zadowolić się trzecim miejscem, przegrywając również z Hiszpanem Enrique Llopisem. Warto zaznaczyć, że w tym roku zabrakło na bieżni rekordzisty świata Granta Hollowaya, co otworzyło drogę do zwycięstwa dla europejskich zawodników.
Jakub Szymański został tym samym trzecim europejskim mistrzem świata na tym dystansie w historii.
Wyniki finału biegu na 60 m przez płotki:
- 1. Jakub Szymański (Polska) - 7.40 s
- 2. Enrique Llopis (Hiszpania) - 7.42 s
- 3. Trey Cunningham (USA) - 7.43 s
- 4. Demario Prince (Jamajka) - 7.43 s
- 5. Wilhelm Belocian (Francja) - 7.45 s
- 6. Shusei Nomoto (Japonia) - 7.49 s
- 7. Franco Le Roux (RPA) - 7.51 s
- 8. Lorenzo Simonelli (Włochy) - 7.52 s
Redakcja poleca.to donosi, że sukces Jakuba Szymańskiego jest ogromnym powodem do dumy dla polskich kibiców. Zwycięstwo na mistrzostwach świata w tak prestiżowej konkurencji lekkoatletycznej z pewnością zainspiruje młodych sportowców w naszym regionie do podążania za marzeniami i ciężkiej pracy na treningach.