Selekcjoner reprezentacji Polski, Jan Urban, w piątek 20 marca o godzinie 16:00 przedstawił listę piłkarzy powołanych na kluczowe zgrupowanie przed barażami do mundialu. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, wśród nominowanych znaleźli się między innymi Oskar Pietuszewski, Kamil Grosicki i Bartosz Bereszyński. Decyzje szkoleniowca wywołały dyskusję, którą podjął on w rozmowie z Mateuszem Borkiem na antenie Kanału Sportowego.
Jan Urban w rozmowie podkreślił, że proces powołań był wynikiem normalnych dyskusji w sztabie szkoleniowym. "Nie było ciśnienia. Normalne dyskusje w sztabie na temat tego, kogo powołać, kto jest w jakiej dyspozycji i tak dalej. Zresztą wydaje mi się, że nie za dużo niespodzianek" – zaznaczył selekcjoner. Dodał, że woli powołać mniejszą grupę zawodników, którzy faktycznie będą brani pod uwagę w grze, niż tych, którzy mieliby jedynie obserwować treningi i mecze z boku.
Selekcjoner odniósł się również do sytuacji bramkarzy, przyznając, że jest ona specyficzna. "Nie ma innej możliwości, bo doskonale wszyscy wiemy, że akurat w tym momencie, jeśli chodzi o bramkę, to w takiej sytuacji się znajdujemy" – mówił. Podkreślił, że umiejętności dostępnych golkiperów są bardzo zbliżone, co czyni tę decyzję niezwykle ważną.
Jan Urban odniósł się także do powołań Kamila Grosickiego i Bartosza Bereszyńskiego. „Z jednej strony mnie interesuje aspekt sportowy. Z drugiej uchylę rąbka tajemnicy, nie będzie im łatwo zagrać w pierwszym składzie. Natomiast ja wiem, że mogę na nich liczyć ze względu na ich doświadczenie, mogę liczyć na to, że będą takimi motywatorami i to doświadczenie będą potrafili sprzedać tym zawodnikom, którzy będą grali” – wyjaśnił.
Najwięcej emocji wzbudziła jednak informacja dotycząca jednego z zawodników. Zapytany o Sebastiana Walukiewicza, który na co dzień gra na prawej obronie, Urban stwierdził, że piłkarz „sam się wypisał” z kadry. „Wtedy, kiedy ja chciałem, żeby przyjechał, nie przyjechał, więc ja nikogo się nie będę prosił i dziękuję” – zakończył selekcjoner.
Redakcja poleca.to zauważa, że decyzje Jana Urbana dotyczące powołań zawsze budzą duże emocje wśród kibiców i ekspertów. Szczególnie teraz, gdy stawką jest awans do mistrzostw świata, każde nazwisko na liście jest analizowane z największą uwagą. Wyjaśnienia selekcjonera rzucają światło na jego proces decyzyjny, podkreślając wagę doświadczenia i dyspozycji zawodników, ale także nieprzewidywalność piłkarskich wyborów.