Jeremy Sochan, polski koszykarz, odgrywa drugoplanową rolę w swoim nowym zespole, New York Knicks. Potwierdził to ostatni mecz przeciwko Toronto Raptors, w którym 22-latek pojawił się na parkiecie zaledwie na ostatnią minutę gry. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, podobna sytuacja miała miejsce w poprzednim spotkaniu z San Antonio Spurs.
New York Knicks pokonali Toronto Raptors 111:95, umacniając swoją pozycję w konferencji wschodniej. Choć przez chwilę w pierwszej kwarcie Knicks przegrywali 15:25, szybko odzyskali kontrolę nad meczem. Liderami zespołu byli Jalen Brunson (26 punktów, 10 asyst) i Karl-Anthony Towns (21 punktów, 21 zbiórek). Jeremy Sochan wszedł na parkiet, gdy wynik był już ustalony, co potwierdza jego obecną rolę w drużynie.
W zespole Toronto Raptors najwięcej punktów zdobył Brandon Ingram (31). Drużyna z Kanady miała problemy ze skutecznością rzutową, trafiając zaledwie 45% rzutów. Raptors nie potrafią pokonać Knicks od 22 stycznia 2023 roku, notując już dwanaście porażek z rzędu.
Kolejne spotkanie dla New York Knicks zaplanowano na czwartek, 5 marca, o godzinie 1:00 czasu polskiego. Rywalem zespołu Sochana będzie Oklahoma City Thunder, lider obecnego sezonu NBA.
Wynik meczu Toronto Raptors - New York Knicks: 95:111 (31:32, 27:36, 24:19, 13:24).