Kacper Błoński, niegdyś jedna z największych gwiazd freak fightów, zdradził kwoty, jakie potrafił zarobić za pojedyncze starcia. Influencer wziął udział w programie "Zero Absolutne" prowadzonym przez Krzysztofa Stanowskiego, gdzie przyznał, że jego gaża za jedną walkę przekraczała 420 tysięcy złotych.
Popularny "Crusher" ma na koncie wiele pamiętnych walk, w tym legendarny pojedynek z Marcinem Dubielem na FAME MMA 16. Występował również w walkach wieczoru i mierzył się z takimi zawodnikami jak Daniel "Osty" Ostaszewski. Po wrześniowej walce z nim w 2023 roku Błoński stoczył jeszcze jeden pojedynek dla konkurencyjnej federacji Clout MMA.
Pod koniec ubiegłego roku 27-latek ogłosił zakończenie kariery w freak fightach, tłumacząc, że kierunek, w jakim podążają tego typu gale, nie jest już zgodny z jego wizją. Jak się jednak okazało, po zakończeniu kariery otrzymał propozycję jeszcze wyższą – pół miliona złotych za potencjalny powrót. Błoński zdradził, że przy takiej kwocie rozważałby powrót, nawet jeśli miałby walczyć z "wędkarzem", sugerując Łukasza "Tuszola" Tuszyńskiego.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, mimo że Błoński nie wskazał konkretnej organizacji, która złożyła mu tak lukratywną ofertę, najbardziej prawdopodobnym kandydatem wydaje się FAME MMA. Tylko ta federacja w 2025 roku dysponuje budżetem pozwalającym na takie wydatki. Kwota 420-440 tysięcy złotych za jedną walkę mogła zostać wypłacona również przez organizację Michała "Boxdela" Barona, choć na razie brak na to jednoznacznych potwierdzeń.
Informacje o tak wysokich zarobkach w świecie freak fightów mogą budzić zdziwienie wśród mieszkańców naszego regionu. Wielu młodych ludzi z Polski marzy o podobnej karierze, jednak kwoty te pokazują, jak bardzo dochodowy stał się ten specyficzny segment sportów walki. Choć Błoński zakończył karierę, jego ujawnienie finansowych realiów freak fightów może być inspiracją, ale i przestrogą dla aspirujących zawodników.