W obliczu kontuzji Łukasza Skorupskiego, coraz więcej wskazuje na to, że to Kamil Grabara stanie między słupkami polskiej reprezentacji podczas kluczowych baraży do mistrzostw świata. Niestety, ostatnie wyniki jego klubu, VfL Wolfsburg, nie napawają optymizmem. W sobotę "Wilki" ponownie musiały uznać wyższość rywali, przegrywając u siebie z Werderem Brema 0:1. To już kolejny mecz bez zwycięstwa w Bundeslidze, a końca kryzysu w zespole wciąż nie widać.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, sytuacja w bramce reprezentacji Polski budzi spore zainteresowanie. Jan Urban w wywiadzie dla RMF FM przyznał, że obok Grabarzy, szanse na grę ma również Łukasz Skorupski, jednak ostateczna decyzja należy do sztabu szkoleniowego. Mimo to, 27-letni golkiper VfL Wolfsburg wydaje się być faworytem do zajęcia miejsca w podstawowym składzie na nadchodzący, niezwykle ważny mecz z Albanią.
Niestety, forma klubu z Dolnej Saksonii pozostawia wiele do życzenia. W minioną sobotę, w ostatnim spotkaniu przed przerwą reprezentacyjną, Wolfsburg podejmował na własnym stadionie Werder Brema. Mecz, który długo pozostawał bez bramek, rozstrzygnął się dopiero w 68. minucie. Justin Njinmah, po sprytnym zagraniu w polu karnym, pokonał Grabarę. Piłka po drodze otarła się o nogę obrońcy, zmieniając tor lotu i wkręcając się do siatki. Mimo wysiłków polskiego bramkarza, który był bliski interwencji, nie zdołał zapobiec utracie gola.
Porażka ta oznacza, że VfL Wolfsburg po 27 kolejkach Bundesligi plasuje się na przedostatnim miejscu w tabeli z dorobkiem zaledwie 21 punktów. Drużyna ta jest drugą ekipą w lidze z największą liczbą straconych bramek – 57. Co gorsza, zespół Dietera Heckinga nie zaznał smaku zwycięstwa od 14 stycznia, co oznacza serię 66 dni bez wygranej. Ich bilans w tym sezonie to zaledwie pięć zwycięstw, sześć remisów i aż szesnaście porażek.
W minionym spotkaniu Kamil Grabara zanotował dwa skuteczne odbicia, a portal "Sofascore" ocenił jego występ na solidną siódemkę w dziesięciopunktowej skali. Jednak statystyki całego sezonu w jego wykonaniu nie są imponujące. W 28 rozegranych meczach we wszystkich rozgrywkach, były golkiper Liverpoolu i Kopenhagi zdołał zachować czyste konto zaledwie dwukrotnie. Czy to wystarczy, by przekonać selekcjonera do jego wystawienia w decydującym starciu z Albanią? Odpowiedź poznamy w czwartkowy wieczór.