W polskim świecie skoków narciarskich wraca temat kontrowersyjnej decyzji sprzed lat. Jak się okazuje, Kamil Stoch stanowczo sprzeciwił się ówczesnemu prezesowi Polskiego Związku Narciarskiego, Apoloniuszowi Tajnerowi, w sprawie przedłużenia umowy z trenerem Hannu Lepistoe. Całą sytuację, wraz z dobitnymi słowami, które padły z ust utytułowanego skoczka, ujawnił niedawno sam zainteresowany.
Decyzja podjęta przez PZN pod wodzą Apoloniusza Tajnera o nieprzedłużaniu kontraktu z fińskim szkoleniowcem Hannu Lepistoe wywołała spore poruszenie. Wówczas to Kamil Stoch, obecnie trzykrotny mistrz olimpijski, zdecydowanie zaprotestował przeciwko tej decyzji, co doprowadziło do ostrego spięcia z prezesem federacji. Tajner wspomina teraz tamten moment, podkreślając charakter i lojalność Stocha wobec trenera.
Ostre spięcie Tajnera i Stocha. "Kamil dość ostro wyskoczył do mnie"
Apoloniusz Tajner, który od 1999 roku miał na oku talent Kamila Stocha, przyznał, że już wtedy było widać, iż "to jest tak duży talent, że będzie wielkim mistrzem". Przypomniał również dwa symboliczne momenty, które potwierdzały wyjątkową pozycję Stocha w polskim skokach. Pierwszym było zwycięstwo w trudnych warunkach w Zakopanem w 2011 roku, kiedy to po upadku Adama Małysza, Stoch oddał najlepszy skok i wygrał konkurs. Drugim był finał sezonu w Planicy, gdzie Stoch, po zwycięstwie, w góralskim kapeluszu podszedł do Małysza, pogratulował mu i oddał "pokłon góralski".
Tajner podkreśla, że Stoch zawsze był zawodnikiem z charakterem. Dosadnie przekonał się o tym, gdy sam był prezesem PZN. Wówczas zapadła decyzja o nieprzedłużaniu umowy z trenerem Lepistoe. Tajner udał się do pomieszczenia zawodników, gdzie byli obecni zarówno Adam Małysz, jak i Kamil Stoch. "Kamil dość ostro wyskoczył do mnie. Jak możemy zabierać trenera! Bez konsultacji z zawodnikami!" – wspominał Tajner. Dodał, że początkowo powiedział Stochowi, że jest jeszcze za młody na takie rozmowy, ale później udało im się uspokoić sytuację i porozmawiać, mimo że Stoch nie był zadowolony. "Natomiast pokazał charakter, ujął się za trenerem. To mi się bardzo spodobało" – dodał Tajner.
Były prezes PZN ma również wizję przyszłości dla Kamila Stocha po zakończeniu jego kariery zawodniczej. Według Tajnera, Stoch posiada predyspozycje pedagogiczno-dydaktyczne i wyraził nadzieję, że skoczek będzie "wspierał swoim doświadczeniem i wiedzą grupy sportowe".
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Kamil Stoch, który zakończył już swój ostatni sezon w karierze, jest postacią niezwykle szanowaną nie tylko za swoje osiągnięcia sportowe, ale także za postawę i lojalność wobec współpracowników. Jego reakcja na decyzję dotyczącą trenera pokazuje, jak bardzo zależało mu na dobru zespołu i relacjach panujących w kadrze. Ta historia podkreśla, że sukcesy na miarę Stocha budowane są nie tylko na talencie, ale także na silnym charakterze i poczuciu odpowiedzialności za innych.