Wielotygodniowe obawy o zdrowie Janusza Kołodzieja, kapitana Fogo Unii Leszno, dobiegły końca. Po skomplikowanej operacji kolana i długiej rehabilitacji, doświadczony żużlowiec melduje się na torze, rozwiewając wszelkie wątpliwości co do swojej gotowości do startu sezonu.
Powrót po ciężkiej kontuzji
Zima była okresem niepewności dla fanów leszczyńskiej Unii. Kontuzja kolana, której Janusz Kołodziej nabawił się po zakończeniu poprzedniego sezonu, wymagała rekonstrukcji więzadeł krzyżowych. Biorąc pod uwagę wiek zawodnika i złożoność urazu, istniały realne obawy, że może on nie zdążyć na pierwszy wyścig nowego sezonu. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, te obawy okazały się nieuzasadnione.
Pechowe urazy doświadczonego zawodnika
Janusz Kołodziej od dłuższego czasu zmaga się z problemami zdrowotnymi. W ostatnim czasie dokuczały mu głównie barki, przeszedł również zabiegi związane z urazem mostka. Zerwane więzadła krzyżowe w lewym kolanie były jednak jednym z najpoważniejszych urazów w jego karierze. Mimo to, jesień i zima okazały się wystarczające, aby doprowadzić kolano do stanu używalności.
Gotowość do sezonu i plany na przyszłość
41-letni zawodnik pojawił się na torze w miniony czwartek wraz z resztą drużyny. Kołodziej, jako kapitan, jako pierwszy wyjechał na owal, prezentując dobrą formę, biorąc pod uwagę pierwszy trening po zimowej przerwie i poważnej kontuzji. Redakcja poleca.to donosi, że multimedalista mistrzostw Polski planuje wziąć czynny udział w przygotowaniach do sezonu. Wystąpi w sparingach oraz w Memoriale Alfreda Smoczyka. Występ w inauguracyjnym meczu przeciwko Krono-Plast Włókniarzowi wydaje się być pewny. Niewykluczone jednak, że na początku sezonu Kołodziej odpuści kilka wyjazdowych spotkań, aby w pełni skupić się na domowych starciach.