Podczas ostatniej ligowej kolejki piłkarskiej na trybunach pojawiły się transparenty uderzające w Karola Nawrockiego. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, w związku z tym pojawiają się głosy, czy dla poprawy wizerunku prezydent powinien zrezygnować z wizyt na stadionach. Politolog dr hab. Bartłomiej Biskup sugeruje, że na jakiś czas prezydent mógłby odpuścić mecze ligowe.
Wśród haseł wywieszonych przez fanów m.in. Piasta Gliwice, Motoru Lublin, Cracovii, ŁKS-u Łódź i Lecha Poznań znalazły się transparenty takie jak: "K. Nawrocki - po cichu ustawę wetujesz, wieloletnie areszty bez dowodów akceptujesz", "Prezydencie, zapomniałeś dzięki kogo głosom wygrałeś, jak Judasz nasze ideały dla prezesa zaprzedałeś! K.P.K." oraz "Karol Nawrocki - niekończące się areszty, nielegalne dowody, 60-tką podajesz rękę, a krzywdzącym ludzi organom przyznajesz swobody - nie jesteś jednym z nas!".
Powodem niezadowolenia kibiców jest prezydenckie weto wobec tzw. "Ustawy 1600". Ustawa ta zakładała m.in. zakaz stosowania tymczasowego aresztu w przypadku przestępstw zagrożonych karą do dwóch lat pozbawienia wolności, a także zabraniała wykorzystania w postępowaniu dowodów uzyskanych za pomocą czynu zabronionego.
Prezydent kontra trybuny. Co powinien zrobić Karol Nawrocki?
Reakcja fanów jest zaskakująca, ponieważ do tej pory prezydent Nawrocki cieszył się na stadionach dobrym przyjęciem. Obecnie jednak relacje te uległy znacznemu ochłodzeniu. Jak komentuje dr hab. Bartłomiej Biskup, "To jest polityka, która oceniana jest przez opinię publiczną. I to nie jest tak, jak nam się czasem wydaje, że pewne środowiska są bezkrytyczne. W pewnym momencie górę biorą emocje, pojawią się jakieś nieporozumienia i dochodzi do różnych sytuacji". Politolog dodaje, że choć nie podejrzewa prezydenta o złe intencje, to "coś się komuś nie spodobało i zadziałała psychologia tłumu".
Według eksperta, "Mocne ochłodzenie w stosunkach głowa państwa - trybuny to nowość, bo Karol Nawrocki do tej pory na stadionach przyjmowany był przynajmniej neutralnie". Trudno spodziewać się, że kibice szybko zapomną o wocie prezydenta.
Dr hab. Biskup przypuszcza, że prezydent będzie teraz ostrożniejszy i może ograniczyć swoją obecność na niektórych wydarzeniach sportowych. "Inna sprawa, że Karol Nawrocki musi się trochę przyzwyczaić do nowej roli, bo teraz wszystko, co powie i podpisze lub nie podpisze, może mieć duże znaczenie" - zauważa.
Pierwszym testem dla prezydenta może być zbliżające się spotkanie Polski z Albanią w ramach baraży o awans do mistrzostw świata. Jeśli Karol Nawrocki pojawi się na Stadionie Narodowym, może narazić się na gwizdy. Politolog uważa jednak, że prezydent powinien być obecny na tym meczu, ale jako "złoty środek" sugeruje tymczasowe odpuszczenie sobie meczów pomiędzy polskimi drużynami.
Redakcja poleca.to donosi...